Prokuratura oskarża członków ruchu Bąkiewicza. Legitymowali na granicy

Akt oskarżenia przeciwko 50-letniemu Dariuszowi B. i 44-letniemu Rafałowi M. został skierowany do Sądu Rejonowego w Słubicach. Mężczyźni odpowiedzą za czyny popełnione w czerwcu 2025 roku na terenie powiatu słubickiego i gubińskiego.

Prokuratura poinformowała w komunikacie, że oskarżeni, działając jako członkowie nieformalnej grupy Ruchu Obrony Granic, bez uprawnień podejmowali czynności zastrzeżone dla funkcjonariuszy publicznych. 4 czerwca 2025 r. na moście granicznym w Słubicach oskarżeni zatrzymali do kontroli dwóch cudzoziemców i żądali, by okazali dokumenty. Ponadto wypytywali o szczegóły pobytu w Polsce, tworząc  „błędne przekonanie pokrzywdzonych, że mają do czynienia z funkcjonariuszami Straży Granicznej”.

Rafał M. odpowie ponadto za zdarzenie z 7 czerwca 2025 r. w Gubinie, gdzie w podobny sposób „legitymował grupę mężczyzn o nieustalonej narodowości”.

„Gdy jeden ze świadków zdarzenia zaczął nagrywać zachowanie oskarżonego telefonem, doszło do agresji. Rafał M. szarpał pokrzywdzonego, wytrącił mu telefon z ręki i uderzył go w dłoń, powodując lekkie obrażenia ciała. Kilka dni później na przejściu granicznym w Żytowaniu Rafał M. groził temu samemu pokrzywdzonemu pobiciem (gestem zaciśniętej pięści) i używał wobec niego wulgarnych słów” – wskazała prokuratura.

Obaj mężczyźni zostali oskarżeni o „przywłaszczenie funkcji publicznej”, a Rafał M. także o zmuszanie przemocą lub groźbą do określonego zachowania i spowodowanie lekkich obrażeń ciała, oraz o kierowanie gróźb karalnych.

Prowokacja Bąkiewicza w Berlinie

W połowie czerwca grupa członków Ruchu Obrony Granic chciała, mimo zakazu, umieścić krzyż przy znajdującym się w centrum Berlina tymczasowym pomniku, upamiętniającym polskie ofiary II wojny światowej i okupacji niemieckiej. Niemieccy policjanci zastosowali wobec sześciu osób środki przymusu bezpośredniego.

– Nie będzie naszej zgody na prowokacje – powiedział dzień po zdarzeniu szef MON Władysław Kosiniak Kamysz. Jak mówił, „granicy polskiej strzegą Straż Graniczna, wojsko i policja i robią to najskuteczniej w Europie”.

Zobacz wideo Manifestacja Bąkiewicza przerwana przez berlińską policję

– Polska na Zachodzie ma przyjaciół, na Wschodzie są nasi wrogowie. Komuś się pomieszało, poplątało wszystko i stracił kompas, którym powinien się kierować każdy rozsądny, gdzie jest bezpieczeństwo Polski, gdzie są wektory bezpieczeństwa – ocenił ponadto wicepremier.

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version