
W środę 25 lutego Prokuratura Krajowa przedstawiła byłym szefom służb zarzuty dotyczące dopuszczenia i używania systemu teleinformatycznego Pegasus. Śledczy ustalili, że system nie miał wymaganej akredytacji bezpieczeństwa. Piotr P. i Maciej M. nie przyznali się do zarzutów i odmówili składania wyjaśnień. Grozi im do trzech lat więzienia.
Prokuratura: Piotr P. pozwalał na korzystanie z Pegasusa mimo wiedzy o zagrożeniu dekonspiracją
Zarzuty dla byłego szefa ABW dotyczą okresu od października 2018 r. do lutego 2020 r. Z kolei byłemu szefowi SKW prokuratura przedstawiła zarzut niedopełnienia obowiązków w okresie od czerwca 2018 r. do lutego 2022 r. Według prokuratury obaj podejrzani nie zweryfikowali, czy Pegasus gwarantuje bezpieczeństwo przetwarzanych w nim informacji niejawnych o klauzulach „tajne” i „ściśle tajne”. Przekazano też, że Piotr P. pozwalał na korzystanie z Pegasusa mimo posiadanej wiedzy o zagrożeniu dekonspiracją działań operacyjnych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Śledztwo ws. oprogramowania szpiegowskiego Pegasus
Śledztwo dotyczące Pegasusa wszczęto w marcu 2024 roku. Prokuratura bada sprawę wykorzystywania oprogramowania szpiegowskiego przez służby i przedstawicieli władz państwowych w czasach rządów PiS. Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, w grudniu zeszłego roku przedstawiono w tej sprawie zarzuty byłemu szefowi Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Ernest B. jest podejrzany o niedopełnienie obowiązków służbowych.
Więcej: Przeczytaj też artykuł „Wielka akcja służb. ABW zatrzymała podejrzanych o próbę nielegalnego przerzutu do Rosji”.

