Prorosyjska koalicja wygrywa w Bułgarii. Jest reakcja Kremla

Dmitrij Pieskow, rzecznik prasowy Kremla, oświadczył, że Moskwa jest „pod wrażeniem słów Rumena Radewa i niektórych innych europejskich przywódców, którzy opowiedzieli się za gotowością do rozwiązywania problemów poprzez pragmatyczny dialog z Federacją Rosyjską”. Odnosił się przy tym do wcześniejszej wypowiedzi Radewa, który oświadczył, że będzie dążył do stosunków z Rosją opartych na „wzajemnym szacunku i równości”. Jeszcze przed rozpoczęciem przez Rosję pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 r. Radew krytykował sankcje nakładane na Moskwę, a ukraiński Krym, okupowany przez Rosję od 2014 r., nazwał „obecnie rosyjskim”. W 2023 r. mówił w odniesieniu do Ukrainy, że bułgarski rząd powinien „przestać traktować krajowe zapasy broni jako magazyn zagranicznej armii”. W tym samym roku zarzucił Kijowowi „chęć kontynuowania wojny, za którą płacą Europejczycy”. 

Pieskow dopytywany o to, czy ogólny klimat polityczny w Europie ulega zmianie, biorąc pod uwagę „typowe oświadczenia płynące z Komisji Europejskiej w Brukseli”, które w przeszłości określał jako antyrosyjskie. zaprzeczył. – Z Brukseli napływają jednak oświadczenia o zupełnie innym charakterze – stwierdził. Przekonywał także, że „wszelkie sprzeczności i niespójności we wspólnych interesach” powinny być rozwiązywane tylko poprzez negocjacje. – Rosja nigdy nie odrzuciła dialogu, wręcz przeciwnie. Dążymy do dialogu, ale nie spotyka się to ze wzajemnością w Europie – powiedział.

Zobacz wideo Nawrocki krytykuje Rosję w prorosyjskim środowisku MAGA

Wybory w Bułgarii

W niedzielę, 19 kwietnia, w Bułgarii odbyły się przedterminowe wybory parlamentarne. Po przeliczeniu 92 proc. oddanych głosów prowadzi koalicja Postępowa Bułgaria, na której czele stoi Rumen Radew. Zagłosowało na nią ponad 1,3 mln obywateli. Na kolejnych miejscach uplasowały się: GERB byłego premiera Bojko Borisowa (13,4 proc., czyli 396 tys. głosów), prozachodnia koalicja Kontynuujemy Zmiany–Demokratyczna Bułgaria (13,2 proc. – 390 tys. głosów), DPS-Nowy Początek oligarchy Deliana Peewskiego (6 proc. – 184 tys. głosów) oraz nacjonalistyczne Odrodzenie (4,4 proc. – 129 tys. głosów).

Chociaż nie opublikowano jeszcze oficjalnego podziału mandatów w przyszłym parlamencie, niezależne ośrodki oszacowały, że Postępowa Bułgaria będzie mieć w nim samodzielną większość, liczącą od 129 do 131 posłów w 240-osobowym Zgromadzeniu Narodowym.

Komentując wyniki, Radew zapewnił, że „zrobi wszystko, co możliwe, aby uniknąć konieczności ponownego organizowania przedterminowych wyborów w Bułgarii”. Niedzielne głosowanie było ósmymi wyborami parlamentarnymi w Bułgarii od 2021 roku, w tym siódmymi przedterminowymi. O mandaty w Zgromadzeniu Narodowym ubiegało się łącznie 4786 kandydatów z 24 list partii i koalicji. Próg wyborczy w wyborach parlamentarnych w Bułgarii wynosi 4 proc.

>>>>> Wybory w Bułgarii, którą na co dzień Polacy traktują jak kraj odległy i mało znaczący, mają bardzo duże znaczenie. Ich wynik oznacza bowiem, że geopolityczna sytuacja na kontynencie i wewnątrz samej Unii będzie staje się jeszcze bardziej niepewna – pisze na Wyborcza.pl Bartosz Chlebowicz. >>>>>  

Jakub Bawołek (PAP)

Udział
Exit mobile version