Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego zaognił się po tym, jak w środę 14 października sędzia Maciej Berek podczas uroczystości w Sejmie, w obecności m.in. marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i marszałkini Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, złożył ślubowanie z formułą, że robi to „wobec prezydenta”. Przypomnijmy, że Sejm wybrał Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego 4 września. Przed rozpoczęciem orzekania musiał on jednak jeszcze złożyć ślubowanie, ale nie otrzymał zaproszenia od prezydenta Karola Nawrockiego.
Gdy po ślubowaniu Berek próbował dostać się na teren trybunału, doszło do szarpaniny pomiędzy policjantami a protestującymi tam m.in. działaczami Ruchu Obrony Granic oraz klubów „Gazety Polskiej”, co opisywaliśmy na Gazeta.pl (więcej na ten temat: „Ślubowanie sędziego TK Macieja Berka w Sejmie. Nawrocki nie odpuszcza [CO JUŻ WIEMY]”). Również w środę, w godzinach wieczornych, na Al. Szucha pojawił się prezes PiS. Jarosław Kaczyński zapowiedział, że w sobotę 17 października pod TK odbędzie się protest. – Proszę o to, abyśmy tutaj w sobotę o 14.00 licznie się stawili i żeby był to dzień naprawdę ważny w tej walce, którą w tej chwili toczymy, a także w tej walce, która będzie trwała (…), która musi się skończyć naszym ostatecznym zwycięstwem – mówił polityk, cytowany przez TV Republika.
Prezes PiS pojawił się pod TK także w piątek 16 października. – Musi być demonstracja, musi być sprzeciw. Mamy do czynienia z łamaniem prawa na wszystkie możliwe sposoby, ale nie wolno temu ulec, trzeba po prostu atakować – mówił Jarosław Kaczyński w rozmowie ze stacjami wPolsce24 i TV Republika, co relacjonowaliśmy na Gazeta.pl.
Jarosław Kaczyński na proteście przed Trybunałem Konstytucyjnym
W sobotę przed siedzibą TK zebrali się zwolennicy PiS i członkowie środowisk prawicowych. Na miejscu była też m.in. TV Republika (w tym jej redaktor naczelny Tomasz Sakiewicz).
Jarosław Kaczyński powiedział podczas swojego przemówienia, że w przypadku Koalicji Obywatelskiej „mieliśmy do czynienia z wielkim kłamstwem, które rzadko zdarza się w państwach demokratycznych”. – To przejdzie do czarnej historii demokracji – stwierdził prezes PiS. Jego zdaniem KO doszła do władzy, ponieważ przekazywała nieprawdziwe informacje na temat swoich przeciwników politycznych i składała obietnice bez pokrycia. Kaczyński podkreślił, że obecna władza nadal stosuje tego rodzaju metody i „trwa tylko dlatego, że kłamie”.
Prezes PiS powiedział, że „trzeba uczynić wszystko, żeby to kłamstwo przestało trafiać do poważnej (…), dużej części naszych obywateli”. Według niego dojdzie wtedy do zmiany rządów i wielkiej zmiany w całym kraju. – Musimy zabezpieczyć Polskę raz na zawsze przed takimi wydarzeniami, jak te, które mają miejsce w gmachu, przed którym stoimy – stwierdził.
Kaczyński podkreślił, że Trybunał Konstytucyjny i Narodowy Bank Polski to ostatnie instytucje, których nie zawładnął obóz rządzący. Stwierdził, że trzeba się przygotować na sytuację, w której zwolennicy PiS będą musieli w przyszłości bronić NBP tak, jak teraz bronią TK.
Bogdan Święczkowski: Nie możemy ustępować
Trybunał Konstytucyjny opublikował na swoim profilu w serwisie X oświadczenie prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. „Dziękuję wszystkim, którzy biorą udział w manifestacji w obronie niezależności Trybunału Konstytucyjnego i niezawisłości jego sędziów. Dziękuję za solidarność, odwagę i wsparcie okazywane sędziom oraz pracownikom Trybunału, którzy każdego dnia mierzą się z presją, próbami zastraszania i przemocą instytucjonalną” – napisał Święczkowski.
„Państwa obecność jest wyrazem troski o fundamenty demokratycznego państwa prawnego. Niezależność Trybunału Konstytucyjnego nie jest przywilejem sędziów ani interesem jednej instytucji – jest gwarancją ochrony Konstytucji, wolności i praw każdego obywatela. Dziękuję, że nie pozostają Państwo obojętni. W obronie Konstytucji, niezależności i praworządności nie możemy ustępować” – stwierdził prezes TK.


