-
Obrona Piotra W. złożyła do sądu zażalenie na czynności policji, podnosząc zastrzeżenia co do okoliczności i sposobu przeprowadzenia zatrzymania mężczyzny.
-
Piotrowi W. postawiono zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy oraz wywierania wpływu na czynności urzędowe w ramach występku chuligańskiego.
-
Rzecznik Praw Obywatelskich podjął sprawę z urzędu i zwrócił się o wyjaśnienia dotyczące przebiegu interwencji oraz użytych środków przymusu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Mecenas Bartosz Malewski, działając na podstawie upoważnienia, złożył do sądu zażalenie na przebieg zatrzymania Piotra W. „z uwagi na okoliczności oraz sposób przeprowadzenia tej czynności”.
We wpisie na platformie X zaznaczył, że wraz z mec. Magdaleną Prządką-Leszczyńską i mec. Magdaleną Majkowską będą informować „o dalszych losach tej sprawy”.
Piotr W. został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji zabezpieczających zgromadzenie przed Trybunałem Konstytucyjnym 16 października na ul. Marszałkowskiej w Warszawie.
Protesty przed TK. Policja zatrzymała Piotra W., w tle atak na policjantkę
Stołeczna policja poinformowała wówczas, że w okolicy TK, zatrzymano Piotra W., który miał zaatakować policjantkę, popychając ją. Funkcjonariuszka została przewieziona do szpitala. Mężczyzna uciekał przed policjantami, a do jego zatrzymania doszło w budynku, gdzie mieści się biuro Adama Borowskiego, jednego z inicjatorów protestów pod TK. Przy zatrzymanym mężczyźnie znaleziono nóż.
Piotrowi W. postawiono zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy oraz wywierania wpływu na odstąpienie od czynności urzędowych. Oba te czyny były popełnione w charakterze występku chuligańskiego.
– Pan Piotr w rękawie kurtki rzeczywiście miał nóż. Nóż składany, nie wiem, czy to był nóż, czy scyzoryk, bo ja się na tym nie znam, ale to nie ma znaczenia. I nóż, i scyzoryk rzeczywiście jest narzędziem niebezpiecznym, którego nie można przy sobie posiadać, biorąc udział w zgromadzeniu – informowała mec. Prządka-Leszczyńska. – Tylko Piotr W. nie brał udziału w zgromadzeniu – dodała w rozmowie z mediami.
Trybunał Konstytucyjny. Mecenas o Piotrze W. „Pracował przy zgromadzeniu”
Mec. Prządka-Leszczyńska przekonywała, że „branie udziału w zgromadzeniu, a obecność podczas zgromadzenia, to są dwie różne rzeczy„. Ponadto, według jej wiedzy, zatrzymanie „miało miejsce już poza terenem zgromadzenia”.
– Nóż został zabezpieczony po zatrzymaniu pana Piotra, na sam koniec, w wyniku jego przeszukania, już po tym, jak leżał na ziemi. Ten nóż w ogóle nie był uczestnikiem całej tej sytuacji – dodała.
Adwokat powiedziała też, że „Piotr W. pracował przy zgromadzeniu„. – Zapewniał obsługę techniczną tego zgromadzenia, przygotowywał posiłki dla uczestników, podłączał kable, montował banery, robił czynności techniczne, więc to jest odpowiedź na pytanie, dlaczego miał przy sobie nóż – dodała.
Prokuratura zawnioskowała o miesięczny areszt dla mężczyzny, uzasadniając to zabezpieczeniem badań sądowo-psychiatrycznych podejrzanego. Sąd odrzucił wniosek i zwolnił podejrzanego bez stosowania jakichkolwiek środków zapobiegawczych.
Sprawa Piotra W. Zareagował Rzecznik Praw Obywatelskich
Sprawą zatrzymania Piotra W. zajął się również Rzecznik Praw Obywatelskich. Jak przekazało w poniedziałek biuro RPO „Rzecznik Praw Obywatelskich podjął z urzędu sprawę dotyczącą interwencji funkcjonariuszy Policji wobec mężczyzny w okolicy Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie, w dniu 16 października 2026 r.”
– To jest tzw. tryb z urzędu, co nie oznacza, że biuro już na tym etapie widzi naruszenia. Biuro pyta o tę sytuację dlatego, że doszło do starcia obywatela z policją, dlatego, że ta sprawa jest komentowana w przestrzeni publicznej – wyjaśniła w wywiadzie dla radia TOK Fm RPO Sylwia Gregorczyk-Abram.
Gregorczyk-Abram zaznaczyła, że biuro RPO zwróciło się z prośbą o przedstawienie wyjaśnień dotyczących podstaw przebiegu interwencji, użytych środków przymusu, podstaw zatrzymania i dostępu adwokata do zatrzymanego.


