
W skrócie
-
Do biura poselskiego Magdaleny Sroki w Pruszczu Gdańskim wszedł mężczyzna podający się za rosyjskiego agenta i zostawił paczkę.
-
Policja zatrzymała 54-letniego mieszkańca powiatu gdańskiego, a przyniesiony pakunek zawierał odręcznie zapisane zeszyty.
-
Posłanka podziękowała policjantom za szybką reakcję i odniosła się do sytuacji w mediach społecznościowych.
Do incydentu doszło w poniedziałek przed południem. Policjantów o zdarzeniu zawiadomiła przestraszona pracownica biura poselskiego, która obawiała się zawartości tajemniczego pakunku.
Kobieta wezwała na miejsce policję. W momencie zajścia parlamentarzystki nie było bowiem w biurze.
Incydent w biurze poselskim Magdaleny Sroki
Aspirant Karol Kościuk, oficer prasowy komendy powiatowej policji w Pruszczu Gdańskim potwierdził późnym popołudniem w rozmowie z TVN24, że funkcjonariusze zatrzymali w tej sprawie 54-letniego mężczyznę i przeprowadzili z nim czynności.
– Przed godziną 12:00 przyszedł mężczyzna, który pozostawił osobie pracującej w tym biurze pakunek. Zaniepokojona pracownica zawiadomiła policję. Na miejscu funkcjonariusze z policyjnym pirotechnikiem sprawdzili pakunek, który – jak się okazało – zawierał zapisane odręcznie zeszyty – przekazał funkcjonariusz.
– Policjanci kryminalni zatrzymali 54-letniego mieszkańca powiatu gdańskiego. Do tej pory mężczyzna nie był notowany. Policjanci ustalają okoliczności i przyczyny tego zdarzenia – dodał aspirant.
Magdalena Sroka podziękowała policjantom za szybką reakcję
Posłanka odniosła się do incydentu za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych. Podziękowała ona funkcjonariuszom za sprawne działanie.
„Dziękuję Policji za szybką i profesjonalną reakcję. W ostatnich tygodniach emocje wokół relacji polsko-ukraińskich,w tym kwestii pamięci historycznej i zbrodni wołyńskiej, są wyjątkowo silne. Potrzebujemy zarówno uczciwości historycznej, jak i odpowiedzialności w debacie publicznej” – napisała szefowa sejmowej komisji ds. Pegasusa na platformie X.

