
Jarosław Kaczyński ogłosił decyzję o nominacji podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie. Wybory parlamentarne odbędą się w 2027 r. – Polska idzie dziś w bardzo złym kierunku – mówił wówczas Przemysław Czarnek. – Ona jest Polską zamieszania, chaosu, krzywdy ludzkiej. A my chcemy Polski normalnej, Polski prawdziwej. Polska prawdziwa to jest ta, która pracuje, która buduje, która wychowuje dzieci, która chroni nasze bezpieczeństwo, ratuje życie. To jest Polska prawdziwa.
Wybór Czarnka na kandydata na szefa rządu wzbudził ogromne emocje. Sondaż United Surveys dla Wirtualnej Polski pokazał, że głównie negatywne. Aż 58,3 proc. ankietowanych ocenia wybór PiS źle, z czego 41 proc. respondentów „zdecydowanie źle”. Niespełna co czwarty badany (23,7 proc.) ma pozytywny stosunek do tej kandydatury. Odpowiedź „zdecydowanie dobrze” wybrało zaledwie 10,6 proc. osób.
Polacy negatywnie oceniają Czarnka
Co ważne, poparcie dla Czarnka deklarują głównie wyborcy jego partii. Aż 90 proc. badanych wyborców koalicji rządzącej ocenia decyzję PiS źle (71 proc. zdecydowanie źle). Oceny pozytywne przeważają tylko w grupie opozycji (PiS i Razem) – stanowią 60 proc. głosów (43 proc. zdecydowanie dobrze).
Zwolennicy Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej oceniają nominację w większości negatywnie – aż 83 proc. z nich deklaruje niechęć do kandydata PiS. Wśród pozostałych wyborców głosy są podzielone. 34 proc. ocenia nominację negatywnie, 27 proc. pozytywnie, a największą grupę stanowią osoby podchodzące neutralnie do tej nominacji (39 proc.).
Badanie zostało zrealizowane przez United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski w dniu 09.03.2026 r., metodą mieszaną CATI&CAWI na grupie 1000 dorosłych Polaków. Uwaga metodologiczna: kategoria „wyborcy opozycji (PiS i Razem)” wynika z założeń badania. Sondażownia wyłączyła wyborców obu Konfederacji z opozycji, by osobno zbadać ich stosunek do kandydatury Czarnka. Wyborcy Razem, nie będąc częścią koalicji rządzącej, pozostają w kategorii pozostałej opozycji. Ich liczebność w próbie nie pozwala na wyodrębnienie osobnej podgrupy bez istotnego błędu statystycznego.
Potężny problem Tuska i PO ujawnił się już 12 lat temu. PiS podobnego kłopotu nie ma – pisze na Wyborcza.pl Marcin Matczak.
Redagowała Kamila Cieślik

