
W skrócie
-
Przemysław Czarnek przeprowadził konferencję prasową przy stacji benzynowej w Warszawie, komentując wzrost cen paliw.
-
Czarnek przedstawił projekt ustawy czasowo obniżającej VAT na paliwo z 23 proc. do 8 proc. oraz obniżającej akcyzę.
-
Podczas wystąpienia Czarnek skrytykował brak interwencji państwa i porównał obecne ceny z okresem, gdy PiS rządziło i Daniel Obajtek był prezesem Orlenu.
Przemysław Czarnek w poniedziałek rano zorganizował konferencję prasową. – Nie jest pięknie, jak spojrzymy na tę tablicę z cenami paliw – mówił poseł PiS, stojąc przed jedną ze stacji benzynowych na terenie Warszawy.
Przypomnijmy, w sobotę Czarnek został ogłoszony kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na premiera po wyborach w 2027 roku.
– Kryzys na Bliskim Wschodzie spowodował, że ceny ropy, ceny benzyny na stacjach paliw w Polsce sięgają już niekiedy nawet ośmiu złotych – alarmował.
„Tusk łupi Polaków”. Przemysław Czarnek rzuca oskarżenia
– Tusk łupi Polaków – przekonywał Czarnek, porównując sytuację z okresem rządów Zjednoczonej Prawicy.
– Czy pamiętają państwo kryzys z czasów, kiedy rządziło PiS i kiedy prezesem Orlenu był Daniel Obajtek? Wówczas ceny ropy, baryłki ropy na rynkach światowych sięgały 120 dolarów, a dolar w Polsce był po 4,30. Dzisiaj baryłka na rynkach światowych kosztuje ponad 90 dolarów, o 30 dolarów mniej, niż wówczas, ale i dolar jest tańszy, bo nie dochodzi do czterech zł. Ceny natomiast są dokładnie takie, jak wówczas, kiedy Daniel Obajtek był prezesem Orlenu, kiedy rządziło PiS – tłumaczył.
Poseł podkreślił, że PiS prowadziło „rozsądną politykę państwa dla obywatela”. – Orlen był w stanie utrzymywać ceny paliwa na poziomie najniższym w Europie – zaznaczył.
– Dziś państwo nie interweniuje. (…) To jest dramat dla polskich rolników, przewoźników – wyliczał Czarnek.
PiS przechodzi do ofensywy. Czarnek pokazał projekt ustawy
Przemysław Czarnek na konferencji prasowej przedstawił projekt ustawy, który czasowo obniża podatek VAT z 23 proc. do 8 proc. oraz obniża akcyzę na paliwo. Podpisy pod dokumentem złożyli parlamentarzyści PiS.
– Chodzi o to, żeby dziś Polacy poczuli, że państwo ich wspiera w czasie kryzysu. Państwo nie może łupić obywatela. Państwo musi wychodzić na przeciwko oczekiwaniom obywatela, który nie czuje się dziś w tym państwie bezpiecznie, ponieważ widzi co się dzieje na rynkach światowych i widzi państwo w niemocy, a był przyzwyczajony do innego państwa – dodał.

