We wtorek rano służby weszły do nieruchomości czterech posłów Suwerennej Polski – Zbigniewa Ziobry, Michała Wosia, Dariusza Mateckiego i Marcina Romanowskiego. Przeszukania mają związek ze śledztwem prokuratury w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.

Ostatni z wymienionych posłów – Romanowski – był w dużej mierze odpowiedzialny za fundusz. Media nazywają go „zaufanym człowiekiem Ziobry”.

Po południu Romanowski zabrał głos w sprawie akcji służb. Przeszukania nazwał „włamaniami”. „To celowe, gangsterskie zagranie budzi uzasadnione skojarzenia z metodami znanymi ze wschodnich satrapii” – pisze w mediach społecznościowych.

Romanowski powołuje się na immunitet

W dalszej części polityk powtarza twierdzenia partyjnych kolegów o bezprawnym przeszukaniu mieszkań posłów objętych immunitetami. Innego zdania jest w tej sprawie prezes Naczelnej Rady Adwokackiej mec. Przemysław Rosati. – Immunitet dotyczy osoby, a nie pomieszczenia – powiedział Onetowi.

– W przepisach kodeksu postępowania karnego nie ma przepisu, zgodnie z którym miałby istnieć zakaz przeprowadzania przeszukania pomieszczeń należących do posła lub senatora. (…) Konstytucja nic nie mówi o przeszukaniu – stwierdza Rosati.

Mimo tego Romanowski zapowiada kroki prawne. „W terminie 7 dni zostanie złożone zażalenie do sądu na postanowienie prokuratora oraz na czynność przeszukania” – ogłasza.

Nakaz przeszukania był nieprawomocny?

Polityk podważa także prawomocność dokumentu nakazującego przeszukania. Jego zdaniem prok. Marzena Kowalska, która podpisała się pod nim, awansowała do Prokuratury Krajowej nielegalnie. „Polska nie jest już państwem prawa, tylko krajem, w którym rządzi się »pałą i uchwałą” – stwierdza.

Romanowski odwołuje się także do wpisu zamieszczonego w mediach społecznościowych przez szefa kancelarii premiera Jana Grabca. „Są konkrety” – napisał w południe Grabiec. W odpowiedzi poseł stwierdza, że wpis ten potwierdza, że „mamy do czynienia z politycznie motywowanym działaniem, którego celem jest przykrycie niespełnienia tzw. 100 konkretów”.

Romanowski podważa podstawy przeszukań

„Nie ma żadnych podstaw merytorycznych, by twierdzić, że jest jakaś afera związana z Fundacją Profeto, która otrzymała dotację na budowę ośrodka „Archipelag” – miejsca dla setek osób pokrzywdzonych przemocą. Jeśli nie takie właśnie projekty ma finansować Fundusz Sprawiedliwości, to jakie?” – pyta Romanowski.

Częściowej odpowiedzi na to pytanie udzieliła już w 2021 roku Najwyższa Izba Kontroli, która przeprowadziła dochodzenie w Funduszu Sprawiedliwości. „Zarówno w przypadku konkursów ofert dla organizacji pozarządowych, jak i dotacji dla jednostek sektora finansów publicznych, decyzje o udzieleniu dofinansowania były podejmowane w sposób uznaniowy i nie były należycie dokumentowane” – pisał wówczas NIK.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.