
Tak wygląda bobrowe żeremie rozkopane przez wilki. Drapieżniki wyrdrapały w nim potężną dziurę. Wszystko po to, aby… zjeść przebywające w nim bobry. Niecodzienną sytuację nagrał przyrodnik i fotograf Rafał Łapiński.
Bobry na stałe wpisały się w dietę polskich wilków
„Z jednej strony żeremie musiało być zdecydowanie słabszej konstrukcji, wilki to wykorzystały. Była również odrobina krwi, prawdopodobnie z dziąseł wilków, które z zamarzniętej konstrukcji drewniano-błotnej musiały wyrywać patyki” – relacjonuje ekspert.
Mróz i lód sprzyjały bobrom. Wilki, choć starały się wedrzeć głęboko w żeremie, mieszkańców nie dopadły. „Nie widziałem śladów krwi bobrzej, śladów walki, czy szczątków bobra, więc wilki tylko je wypłoszyły” – mówi przyrodnik.
Żeremia maja ukryte połączenia z wodą, więc wilki musiały obejść się smakiem. I pewnie zrobiły to z dużym żalem, bo uwielbiają polować na bobry.
„Wilk, którego kojarzymy jako myśliwego polującego na jelenie, dziki i sarny, poluje także na bobry i bobry mają z nim niezłe przejścia” – potwierdza dr Paweł Nasiadka z SGGW.
Badania prowadzone na terenie Wigierskiego Parku Narodowego podają, że w diecie wilka bóbr stanowi 24 proc. pozyskanego pożywienia. W Puszczy Romnickiej ten odsetek sięga aż 45 proc. To rekord świata, jeśli chodzi o udział bobrów w diecie wilków – podkreśla Wojciech Misiukiewicz z Wigierskiego Parku Narodowego.
Wilki polują na bobry najchętniej latem. Zimą dostęp do żeremi ograniczają im właśnie gruby lód i śnieg. A same bobry pochowane są w niedostępnych żeremiach. Gdy jednak zapasy się kończą, muszą wyjść na śnieg. Wtedy wilki organizują zasadzki. Do rozkopywania żeremi dochodzi jednak bardzo rzadko.

