Przytulić ukochanego psiaka, być może po raz ostatni. Jest projekt, który ma pomóc pacjentom hospicjów

Projekt Piekarskiej jest krótki i zakłada zmiany w dwóch przepisach ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Zgodnie z propozycją pacjent przebywający w hospicjum stacjonarnym lub na oddziale medycyny paliatywnej miałby mieć prawo do kontaktu ze zwierzętami domowymi.

Jak czytamy w projekcie, prawo to mogłoby zostać ograniczone w przypadku zagrożenia epidemicznego, ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów lub możliwości organizacyjne placówki.

Zobacz wideo W szponach bukmacherki

Przytulić przyjaciela

– Chodzi tu przede wszystkim o własne zwierzęta, żeby można było w tych trudnych, ostatnich chwilach, zobaczyć i przytulić ukochanego psiaka czy kota. Sama jestem pacjentką onkologiczną po wznowie i nie wyobrażam sobie, że gdybym kiedyś sama trafiła na taki oddział, bo w życiu układa się różnie, nie mogła przytulić swego przyjaciela – podkreśla Piekarska w rozmowie z Gazeta.pl.

W projekcie chodzi też o możliwość prowadzenia dogoterapii w hospicjach czy oddziałach medycyny paliatywnej. – To znakomicie działa. Można powiedzieć, że psy są takimi dobrymi „psychologami”.  Znakomicie pomagają chorym – tłumaczy posłanka KO, która liczy też na to, że projekt zyska poparcie ponad podziałami politycznymi. – Jest niekontrowersyjny, więc mam nadzieję, że także prezydent podpisze taką ustawę – mówi Piekarska.

W uzasadnieniu projektu czytamy między innymi, że w polskim systemie prawnym brakuje uregulowania gwarantującego pacjentom kontakt ze zwierzętami domowymi. Tymczasem – według posłanki KO – kontakt ten „redukuje poziom stresu, obniża ciśnienie krwi, poprawia nastrój, a także zwiększa motywację do rehabilitacji”.

„Efekty te obserwuje się wśród dzieci, seniorów, pacjentów onkologicznych, osób z zaburzeniami lękowymi i depresyjnymi oraz pacjentów w stanie terminalnym” – podkreśla Piekarska.

„Kontakt ze zwierzęciem może pozytywnie wpływać na całokształt funkcjonowania człowieka znajdującego się u kresu życia, przynosząc ulgę w cierpieniu zarówno emocjonalnym, jak i cielesnym oraz ułatwiając poruszanie się w zmienionej roli społecznej” – pisze dalej polityczka KO.

„Warto podkreślić, że więź człowieka z ukochanym zwierzęciem bywa szczególnie silna i zdarza się, że zwierzę jest jedyną bliską żywą istotą dla chorego. Więź człowieka ze zwierzęciem, szczególnie w chorobie, osamotnieniu i podczas hospitalizacji, ma znaczenie terapeutyczne, emocjonalne i duchowe” – czytamy w uzasadnieniu projektu.

Prof. Dzierżanowski i jego projekt zainspirował Piekarską

Niektóre placówki w Polsce, nawet bez odpowiednich uregulowań ustawowych, już umożliwiają pacjentom kontakt z ukochanymi zwierzętami. Jedną z nich jest Klinika Medycyny Paliatywnej WUM w Warszawie. Jej kierownik prof. Tomasz Dzierżanowski chciałby tego typu rozwiązania upowszechnić. Pod jego listem poparcia dla „Karty praw pacjenta do kontaktu ze zwierzęciem towarzyszącym” podpisało się już ponad 30 tysięcy osób. To właśnie on zainspirował Katarzynę Piekarską do przygotowania projektu ustawy.

Udział
Exit mobile version