
W skrócie
-
Władze Australii Południowej poinformowały o śmierci ptaków na plażach Adelaide i przekazały próbki do badań.
-
Przyrodnicy przypuszczają, że ptaki umierają z głodu z powodu zakwitu toksycznych bruzdnic, które zabijają ryby będące pożywieniem ptaków.
-
Najwięcej niebezpiecznych alg Dinoflagellata odnotowano w okolicach półwyspu Yorke, w zatoce Hardwicke, Point Turton i Port Rickaby.
Władze Australii Południowej poinformowały, że z plaż miasta Adelaide zebrano już wiele martwych ptaków. Oddano próbki do badań, aby potwierdzić, co było przyczyną śmierci zwierząt. Przyrodnicy przypuszczają jednak, że spora część ptaków umarła z głodu z powodu zakwitu alg – bruzdnic, które mogą zabijać zjadane przez ptaki ryby i są jedną z przyczyn ich masowego umierania w środowiskach morskich.
W Australii umierają ptaki
„To ma sens, biorąc pod uwagę skutki, jakie zaobserwowaliśmy w sieci pokarmowej na skutek braku ryb” – mówią przyrodnicy z Departamentu Środowiska i Gospodarki Wodnej Australii Południowej. Wyniki z sekcji zwłok ptaków zostaną opublikowane na stronie internetowej departamentu. Obecnie służby analizują prawie 100 przypadków śmierci.
Lokalne władze potwierdziły, że na południowym wybrzeżu Australii doszło do zakwitu glonów. Przyrodnicy wiążą ten proces ze śmiercią zwierząt. Najwięcej niebezpiecznych alg Dinoflagellata odnotowano w okolicach półwyspu Yorke, w zatoce Hardwicke, Point Turton i Port Rickaby.
Eksperci tłumaczą, że bogata w składniki odżywcze zimna woda wypływająca na powierzchnię wzdłuż części południowego wybrzeża wypiętrza się i zatrzymuje w postaci piany na brzegu. Ale to nie piana jest zabójcza.
„Zbadaliśmy te obszary z pianą i stwierdziliśmy, że glony nie są tam obecne. Do powstania toksycznej mieszanki przyczynia się wiele innych gatunków fitoplanktonu” – przekazał departament.
Toksyny, które pojawiają się w wyniku zakwitu nie znikają, tylko kumulują się w ciałach kolejnych ogniw łańcucha pokarmowego.
Bruzdnice są ważnymi producentami w ekosystemach morskich. Od czasu do czasu przechodzą eksplozje populacyjne, które są np. przyczyną charakterystycznych czerwonych przypływów. Podczas takich zakwitów, niektóre bruzdnice produkują toksyny, będące przyczyną masowego wymierania ryb. Toksyny te są nieszkodliwe dla ostryg, czy chociażby omułków, żywiących się tymi organizmami. U ludzi, którzy spożyli takie ostrygi, może występować paralityczne zatrucie.
W nocy woda może nabrać iskrzącego wyglądu dzięki bioluminescencji bruzdnic. Ponad 18 rodzajów jest bioluminescencyjnych, z czego większość z nich emituje niebiesko-zielone światło.
Masowe wymieranie ryb opisane przez hiszpańskich odkrywców z XV i XVI w. było prawdopodobnie najwcześniej odnotowaną obserwacją dot. oddziałwania bruzdnic na środowisko wodne.

