– Znam pana Tuska od dawna, znałem go z czasów przygotowań do budowy Nord Stream 2 i w trakcie samej budowy. Pan Tusk również wtedy był premierem. Rozumiem motywy stojące za obecnym stanowiskiem polskiego rządu. Są bardzo proste – to ekonomiczna wygoda – powiedział Putin w opublikowanym w niedzielę 23 sierpnia wywiadzie dla portalu Vesti.
Donald Tusk o Nord Stream: Wstydzić powinni się ci, którzy wybudowali ten gazociąg
Putin skomentował w ten sposób wypowiedź Tuska dotyczącą Wołodymyra Żurawlowa. Pisaliśmy w Gazeta.pl, że 19 sierpnia służby zatrzymały Ukraińca w Chorwacji. – Na pewno Niemcy nie powinni ścigać tych, którzy w sytuacji, kiedy ich kraj został napadnięty, podejmują takie czy inne działania. Ja tu zdania nie zmienię i uważam, że wstydzić powinni się ci, którzy wybudowali ten gazociąg, a nie ci, którzy go unieruchomili – powiedział premier.
Żurawlow był poszukiwany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wydanego przez niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe. Jest podejrzany o udział w wysadzeniu gazociągu Nord Stream. W zeszłym roku Żurawlowa zatrzymano na terenie Polski. Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił jednak areszt i odmówił wydania mężczyzny Niemcom.
Komentarze Dmitrija Pieskowa i Marii Zacharowej
– Jeśli pan Tusk popiera akty sabotażu terrorystycznego, to tylko wywołuje zdziwienie i nieporozumienia – stwierdził rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, komentując wypowiedź Tuska ws. Żurawlowa. Z kolei rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało stanowisko rzeczniczki resortu Marii Zacharowej, która nazwała wysadzenie Nord Stream „aktem terrorystycznym”.
Dobra nowina z Kremla. Zrządzeniem niebios udało się „odnaleźć” doczesne szczątki św. księcia Dymitra Dońskiego, pogromcy Tatarów, obecnie patrona policji wojskowej. Propaganda każe w tym widzieć znak bliskiego zwycięstwa – pisze Wacław Radziwinowicz na Wyborcza.pl.
„Można się tylko domyślać, jakie pretensje Tusk żywił do byłej kanclerz federalnej [Angeli Merkel] podczas swojej kadencji przewodniczącego Rady Europejskiej, ale to, co powiedział teraz, niesie za sobą niebezpiecznie destrukcyjny ładunek dla resztek międzynarodowego systemu prawnego, które nie zostały jeszcze zniszczone przez geopolityczny nihilizm kolektywnego Zachodu” – napisała Zacharowa.
Po ponad czterech latach konfliktu zbrojnego ukraińskie społeczeństwo, podobnie do tamtejszej armii, przeżywa obecnie kolejny wielki test swojej wytrzymałości – pisze Jakub Jessa na Wyborcza.pl.
„Czym, jeśli nie bezpośrednim wyzwaniem, jest zjadliwy apel Polski do niemieckiego sojusznika, by ten z wdzięcznością przyjął atak terrorystyczny na kluczowe niemieckie obiekty infrastruktury energetycznej, który zagwarantował Niemcom dziesiątki miliardów euro zysków?” – czytamy w oświadczeniu.


