
-
Hiszpański premier Pedro Sanchez odrzucił zaproszenie do Rady Pokoju powołanej przez Donalda Trumpa.
-
Decyzję uzasadnił koniecznością przestrzegania prawa międzynarodowego i brakiem władz palestyńskich w radzie.
-
Prezydent RP Karol Nawrocki pojawił się na ceremonii podpisania aktu powołującego Radę, ale nie złożył podpisu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Zdaniem hiszpańskiego polityka, decyzja o odrzuceniu zaproszenia do Rady Pokoju odzwierciedla „konsekwentne zaangażowanie Hiszpanii” w przestrzeganie prawa międzynarodowego i wiary w system Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Hiszpania odmawia Trumpowi. „Doceniamy, ale odrzucamy”
– Doceniamy zaproszenie, ale je odrzucamy – powiedział szef hiszpańskiego rządu.
Trump po raz pierwszy zapowiedział powołanie Rady Pokoju we wrześniu 2025 roku, przedstawiając plan dla Strefy Gazy i podkreślając globalny zakres działania organu.
– Decyzja co do przyszłości pokojowego i bezpiecznego współistnienia Palestyny i Izraela musi zostać ostatecznie podjęta w drodze dialogu, który doprowadzi do wypracowania wspólnego stanowiska obu państw – dodał Sanchez.
To kolejne europejskie państwo, które podjęło taką decyzję – wcześniej zdecydowały o tym m.in. Francja, Norwegia, Szwecja i Słowacja.
Zaproszenie do Rady Pokoju przyjęli przywódcy m.in.: Arabii Saudyjskiej, Argentyny, Armenii, Azerbejdżanu, Bahrajnu, Białorusi, Egiptu, Indonezji, Izraela, Kataru, Kazachstanu, Kosowa, Maroka, Pakistanu, Paragwaju, Turcji, Uzbekistanu, Węgier, Wietnamu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Kreml wciąż nie podjął decyzji.
Rada Pokoju powołana. Trump: Każdy chce uczestniczyć
Wśród zaproszonych do Rady Pokoju przywódców znalazł się też prezydent RP Karol Nawrocki, który wziął udział w ceremonii podpisania aktu powołującego Radę, ale nie złożył pod nim podpisu.
– Jestem strażnikiem polskiej konstytucji i każda umowa międzynarodowa, do której Polska przystępuje i którą Prezydent parafuje musi oczywiście przejść przez polski parlament; musi być podjęta uchwała Rady Ministrów. Zdaję sobie sprawę z tych zobowiązań konstytucyjnych i prezydent Donald Trump doskonale to rozumie – wyjaśniał Nawrocki. Premier Donald Tusk dodał, że takie stanowisko jest zgodne z rządową rekomendacją.
Trump zainaugurował Radę Pokoju w czwartek w Davos. Tłumaczył, że jest to gremium, które ma współpracować z ONZ przy rozwiązywaniu konfliktów na świecie.
– Każdy chce uczestniczyć w tej inicjatywie – mówił amerykański prezydent podczas przemówienia inauguracyjnego.
Razem z nim w Davos wystąpiło osobiście 19 przywódców, którzy przebywali akurat w Szwajcarii. Podpisano dokument założycielski.
Krótko po podpisaniu dokumentu, amerykański prezydent wycofał zaproszenie dla premiera Kanady Marka Carney’a. Przyczyną mają być słowa wypowiedziane przez Kanadyjczyka w Davos, gdy powiedział m.in. o tym, że dawny porządek świata załamuje się, mocarstwa używają ekonomicznej integracji jako broni, a coraz bardziej widoczna jest tendencja niektórych państw, by dostosowywać się do wymogów silniejszych.
Premier Kanady podkreślił też, że kraje, które nie są mocarstwami, nie są bezsilne i mogą tworzyć sojusze i dodał, że nie zamierza płacić miliarda dolarów za możliwość dołączenia do rady.
Przewodniczącym Rady Pokoju ma zostać Donald Trump, a według agencji Reutera kadencja państw członkowskich ma trwać trzy lata, z możliwością jej bezterminowego przedłużenia po wpłacie miliarda dolarów. Statut przewiduje dla przewodniczącego bardzo szerokie uprawnienia, w tym prawa weta i usuwania członków.
-
„Kawałek lodu”? Posłanka z Grenlandii oburzona słowami Donalda Trumpa
-
Kreml komentuje rozmowy z delegacją USA. „Szczere”

