-
W aquaparku w Redzie doszło do wycieku 600 litrów substancji chemicznej używanej do uzdatniania wody.
-
Część zwierząt, w tym rekiny, nie przeżyła skutków awarii.
-
Aquapark zlecił audyt systemów technicznych oraz wprowadził dodatkowe zabezpieczenia.
-
W wyniku reakcji chemicznej podczas incydentu doszło do wydzielania się chloru, a technik został przetransportowany do szpitala.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do incydentu w aquaparku w Redzie doszło w niedzielę. Na terenie obiektu doszło do wycieku 600 litrów substancji chemicznej do uzdatniania wody.
W związku ze zdarzeniem ewakuowano ponad 400 osób. W środę media obiegła informacja o tragicznych skutkach zdarzenia.
Reda. Po wycieku substancji chemicznej nie żyją rekiny
Serwis trojmiasto.pl dotarł do komunikatu Zarządu Aquaparku Trójmiasto Reda. Wiadomo, że nie żyje część zwierząt.
„Z ogromnym żalem informujemy, że w wyniku awarii technicznej z 26 lipca 2026 r. wystąpiły skutki mające wpływ na zwierzęta wodne znajdujące się w akwarium obiektu. W następstwie awarii część ryb, w tym rekiny, nie przeżyły” – poinformowano.
„Mimo podjętych natychmiastowych działań i wielkiego wysiłku zespołu oraz specjalistów nie udało się ich uratować” – dodano.
Pozostałe zwierzęta w obiekcie są zdrowe. Spółka we współpracy ze służbami ustala przyczyny zdarzenia. Zlecono audyt systemów technicznych oraz procedur dotyczących bezpieczeństwa ryb.
„Jest nam bardzo przykro z powodu utraty zwierząt. Traktujemy tę sprawę z najwyższą powagą” – czytamy w komunikacie.
Lokalny serwis informuje, że aquapark wprowadził dodatkowe zabezpieczenia, aby sytuacja nie powtórzyła się w przyszłości. Nie wiadomo, o jakie kroki chodzi.
Reda. Akcja służb w aquaparku, na miejscu kilkanaście zastępów
W niedzielę w aquaparku w Redzie interweniowała straż pożarna.
– Technik nieświadomie dodał kwas siarkowy do zbiornika z podchlorynem sodu, wykorzystywanym do uzdatniania wody basenowej. W wyniku reakcji chemicznej doszło do wydzielania się chloru – relacjonował st. kpt. Andrzej Piechowski z KW Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku.
Wspomniany technik uległ zatruciu i został przewieziony do szpitala. Na miejscu oprócz kilkunastu zastępów PSP i OSP interweniowała również Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Gdyni.
-
Naukowcy zrobili to po raz pierwszy. Pokazali „żywą skamieniałość”
-
Atak rekina niedaleko plaży w Sydney. Wciągnął kobietę pod wodę


