Reforma PIP dojdzie do skutku? Są nowe ustalenia – Biznes Wprost


Rozpoczyna się nowy sezon serialu „Reforma Państwowej Inspekcji Pracy” – pisze “Rzeczpospolita”. Poprzedni sezon, który miał finał podczas ostatniego posiedzenia rządu w 2025 roku, miał zakończyć się awanturą pomiędzy premierem Donaldem Tuskiem, a szefową resortu pracy Agnieszką Dziemianowicz-Bąk. Niezadowolenie szefa rządu wywołały kompetencje inspektorów, zgodnie z którymi mieli mieć możliwość zmiany umowy o dzieło, umowy-zlecenia czy B2B na umowę o pracę. Tusk wyjaśniał później, że „przesadna władza dla urzędników, którzy będą decydowali o tym, jak się kto zatrudnia byłaby bardzo destrukcyjna dla bardzo wielu firm i mogłaby także oznaczać utratę pracy dla wielu ludzi”.

Reforma PIP dojdzie do skutku?


Z informacji gazety wynika, że temat wrócił podczas ostatniego posiedzenia Rady Ministrów, ale temperatura wokół reformy PIP wyraźnie spadła. Tym razem rozmowa miała być krótka i spokojna.


Dziennik podaje, że w rządzie trwają prace nad przełożeniem ustaleń zawartych przed tygodniem między premierem a marszałkiem Sejmu, a zarazem liderem Lewicy Włodzimierzem Czarzastym. Chodzi m.in. o takie ukształtowanie przepisów, by to PIP wydawała decyzje, które będą obowiązywać dopiero po zatwierdzeniu przez sąd. Problem polega na tym, że obecnie takie decyzje sądów są wydawane bardzo powoli, co nie jest akceptowalne zarówno dla przedsiębiorców, jak i pracowników. Dlatego do prac zostało włączone Ministerstwo Sprawiedliwości, tak by otworzona została specjalna ścieżka, umożliwiająca sądom podejmowanie decyzji dużo szybciej niż obecnie.


Na razie nie wiadomo, czy planowane zmiany przybiorą formę autopoprawki do dotychczasowego projektu ustawy, czy zostanie napisane zupełnie nowa ustawa. Drugi scenariusz oznaczałby wydłużenie całego procesu zmian, tymczasem będąca jednym z tzw. kamieni milowych reforma PIP miała wejść w życie wraz z początkiem 2026 roku. Polsce za niewykonanie tego kamienia milowego grożą miliardowe kary, a jego renegocjacja z Brukselą może być trudna. Trudne mogą być również rozmowy koalicyjne w tej sprawie, gdyż z dystansem do proponowanym zmian podchodzi PSL i część Polski 2050. Nie wiadomo również, co ostatecznie zrobi prezydent. Z informacji gazety wynika, że dla Karola Nawrockiego znacznie może mieć opinia lidera „Solidarności” Piotra Dudy. Z drugiej strony trudno sobie wyobrazić, by prezydent zawetował ustawę, która wspierałaby prawa zwykłych pracowników.

Udział
Exit mobile version