
Obrońca reprezentacji Demokratycznej Republiki Konga trafił do Widzewa Łódź z Legii Warszawa. W stołecznym klubie był jednym z filarów defensywy, co jest z pewnością ogromną stratą dla tych drugich.
Według medialnych doniesień, suma transferu ma wynieść około 3 mln euro, czyli w okolicach 12,5 mln złotych. To rekordowa kwota w historii, patrząc na transfer wewnątrz piłkarskiej PKO BP Ekstraklasy.
Steve Kapuadi piłkarzem Widzewa Łódź. Rekord transferowy w Polsce!
Dodatkowego smaczku przenosinom Kapuadiego z Warszawy do Łodzi dodaje fakt, że Legia i Widzew – delikatnie rzecz ujmując – nie są klubami, których kibice za sobą przepadają. Tak duży transfer do wielkiego rywala, dodatkowo kiedy oba zasłużone dla polskiej piłki firmy walczą o utrzymanie? Nie ma co ukrywać, ten ruch elektryzuje na finiszu zimowego okienka transferowego.
– Dołączenie do Widzewa i gra w nim będzie dla mnie dużą motywacją. Nie mogę się już doczekać mojego pierwszego występu. Wiem, jakie są cele na nadchodzące tygodnie. Chcemy awansować dalej w Pucharze Polski i wygrywać mecze w lidze. Zrobię wszystko, by pomóc drużynie – powiedział Kapuadi po podpisaniu kontraktu z łódzkim klubem.
Trener Marek Papszun z pewnością będzie miał spory ból głowy, patrząc na ułożenie formacji defensywnej Legii. Kapuadi, niezależnie od wyników osiąganych przez warszawski klub, był istotnym elementem układanki na boisku.
Wkrótce więcej informacji

