
Jak podała stacja podczas szkolenia analizowano scenariusze reakcji na różne zagrożenia, a ćwiczenia miały charakter obowiązkowy. Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki potwierdził na antenie, że we wtorek rząd przechodził szkolenie i dlatego w tym tygodniu nie zwołano tradycyjnego posiedzenia Rady Ministrów. – Za dużo nie mogę mówić na temat tych ćwiczeń, ale to są bardzo ważne ćwiczenia, gdzie koordynujemy różnego rodzaju działania, cały rząd uczestniczy w tych ćwiczeniach, trwały od samego rana do późnych godzin popołudniowych – mówił.
Szkolenie dla rządu i prezydenta
Według ustaleń RMF FM w szkoleniu uczestniczyli zarówno członkowie rządu, jak i prezydent. Stacja podała nieoficjalnie, że w ramach ćwiczeń rozpatrywano warianty działania państwa na wypadek różnych zagrożeń.
Z informacji, które uzyskali od członków rządu dziennikarze TVN24, wynika, że uczestnicy mieli zostać przewiezieni do utajnionej lokalizacji w okolicach Warszawy. Tam mieli ćwiczyć procedury zarządzania kryzysowego, w tym wariant związany z sytuacją wojenną. Tego wątku nie potwierdziło jednak oficjalnie żadne źródło. Wszyscy politycy tłumaczą, że to tajne informacje. Pracownicy Kancelarii Prezydenta mieli z kolei twierdzić, w odpowiedzi na pytania, gdzie był prezydent, że „nie wiedzą”.
Ustawa o obronie ojczyzny i tajemnica wokół ćwiczeń
Rzecznik rządu Adam Szłapka pytany przez PAP o te ćwiczenia przekazał, że chodzi o realizację ustawy o obronie ojczyzny. Potwierdził tym samym wcześniejsze doniesienia. To właśnie na ten akt prawny mieli powoływać się rozmówcy pytani o brak wtorkowego posiedzenia rządu. Na razie ani Kancelaria Prezydenta, ani rząd nie podały szczegółów dotyczących miejsca ćwiczeń, dokładnego przebiegu szkolenia czy zakresu udziału poszczególnych uczestników. Jak podkreślają media, to potwierdzenie najprawdopodobniej nie nadejdzie. W oficjalnym obiegu pozostaje jedynie potwierdzenie, że członkowie rządu brali udział w ważnych ćwiczeniach koordynacyjnych.

