Rocznica katastrofy smoleńskiej. Protestujący zakłócali uroczystość w Rosji

Ambasador Krzysztof Krajewski wraz z delegacją pracowników polskiej placówki i przedstawicielami Polonii wzięli udział w dwóch uroczystościach – na Polskim Cmentarzu Wojennym w Katyniu oraz na miejscu katastrofy smoleńskiej – przekazała ambasada we wpisie na Facebooku.

„Aktywiści” wygłaszali antypolskie hasła

„Podobnie jak w ubiegłym roku, uroczystościom towarzyszyły próby zakłócenia ich przebiegu. W pobliżu cmentarza pojawiła się grupa 'aktywistów’, którzy wznosili nieprzyjazne hasła, próbując ugodzić w powagę miejsca i historyczną prawdę o zbrodni” – poinformowała ambasada i dodała, że „uroczystość, mimo prób jej zakłócenia, przebiegła w atmosferze powagi”.

Zobacz wideo Rosjanie, mimo ryzyka śmierci, idą na wojnę, żeby poprawić swój byt

Na terenie Polskiego Cmentarza Wojennego ambasador Krajewski w asyście pracowników misji złożył wieniec i zapalił symboliczny znicz, a zgromadzeni odmówili wspólną modlitwę w intencji zamordowanych jeńców. Szef polskiej misji złożył również biało-czerwone wiązanki na ścianie pamięci, na której widnieją nazwiska tysięcy polskich oficerów. Wieńce i znicze złożono także na miejscu katastrofy smoleńskiej, gdzie odczytano nazwiska wszystkich 96 ofiar. 

Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, w 16. rocznicę katastrofy smoleńskiej prezydent Karol Nawrocki oraz politycy PiS, w tym prezes partii Jarosław Kaczyński, wzięli udział w uroczystym Apelu Pamięci przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie oraz złożyli wieniec na Placu Piłsudskiego pod pomnikami Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 r. i prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Na antenie stacji wPolsce24 odbyła się również dyskusja poświęcona rocznicy katastrofy smoleńskiej. Nie obyło się jednak bez ostrych słów i ataków w stronę obecnego szefa rządu.

Przyczyny katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem

Zgodnie z raportem bezpośrednią przyczyną katastrofy pod Smoleńskiem, do której doszło 10 kwietnia 2010 roku, było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania (100 m), przy zbyt dużej prędkości opadania, w połączeniu z niesprzyjającymi warunkami pogodowymi. Według komisji Millera piloci tupolewa złamali procedury bezpieczeństwa, co doprowadziło do zderzenia samolotu z drzewem, oderwania lewego skrzydła maszyny i utraty jej sterowności, aż w końcu do zderzenia się z ziemią.

Czytaj także: Minister zdrowia: „To dla mnie wielki dzień. Będzie miliard dla szpitali na łączenie się”. Tekst Judyty Watoły na Wyborcza.pl.

Udział
Exit mobile version