Roland Garros. Maja Chwalińska ujawniła prawdę. Korzysta z istotnego wsparcia – Tenis – Sport Wprost


Sobotni (tj. 6 czerwca) finał singla pań nie poszedł po myśli Mai Chwalińskiej. Polka robiła, co mogła, walczyła o każdą piłkę, ale tego dnia Mirra Andriejewa była po prostu lepsza. Wejście do finału turnieju Wielkiego Szlema, to jednak ogromne osiągnięcie dla polskiej zawodniczki, która jeszcze kilka tygodni temu była niemal anonimowa dla większości sportowych kibiców.

Alicja Nowicka pomaga finalistce Roland Garros 2026. Ważne słowa o psycholożce


Widać, że polska tenisistka może liczyć na wsparcie ważnych, sprawdzonych ludzi ze swojego otoczenia. Oprócz warstwy typowo tenisowej, sportowej, czy też organizacyjnej, Chwalińska przyznała, że korzysta z usług psycholożki. Finalistka Roland Garros 2026 współpracuje z Alicja Nowicką.

– Nie widujemy się na co dzień, bo ona jest z Warszawy. Głównie rozmawiamy przez telefon […] To taka współpraca, w której mam dużo wolności. Jeśli potrzebuję czegoś, odzywam się. Ala jest wyrozumiałą osobą […] Ona jest po prostu dla mnie i nie naprzykrza się. Po prostu daje mi wolność i jeżeli jej potrzebuję, jeżeli potrzebuję jej rad, to się odzywam, to wtedy pracujemy, obgadujemy różne rzeczy. Ale nic nie jest na siłę, co myślę, że też jest bardzo ważne – przyznała Chwalińska, cytowana przez Eurosport.


Dodajmy, że Nowicka jest znana w środowisku sportowym. Psycholożka wspierała m.in. polskich olijmpijczyków w kontekście tegorocznych igrzysk w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo.

Maja Chwalińska napisała piękną historię. Finał debiutantki w Paryżu!


Historia napisana przez Maję Chwalińską od połowy maja do końcówki pierwszego tygodnia czerwca na kortach im. Rolanda Garrosa, to niezwykła opowieść. Polska tenisistka przeszła przez trzystopniowe kwalifikacje, żeby oficjalnie zadebiutować w drabince głównej turnieju Wielkiego Szlema w stolicy Francji.


Okazało się, że Chwalińska poszła za ciosem. Po ograniu trzech rywalek w kwalifikacjach (dwie reprezentantki gospodarzy: Alice Rame i Carole Monnet oraz Holenderka Suzan Lamens), mająca 24 lata tenisistka wygrała… sześć kolejnych meczów w Paryżu! W pokonanym polu zawodniczka grająca na co dzień w klubie BKT Advantage Bielsko-Biała pozostawiła kolejno: Chinkę Qinwen Zheng, Belgijkę Elise Martens, Greczynkę Marię Sakkari, Francuzkę Diane Parry oraz dwie tenisistki z Rosji – Annę Kalinską i Dianę Sznajder. Za mocna okazała się dopiero Mirra Andriejewa, w finale Roland Garros 2026.


Wynik osiągnięty przez Polkę jest jednak ogromnym sukcesem. Chwalińska dopisała do swojego dorobku w rankingu WTA aż 1303 punkty. To pozwoliło awansować Polce z 114 na 21 miejsce na świecie. Tym samym została ona drugą najlepszą tenisistką w kraju, zaraz po swojej przyjaciółce Idze Świątek (numer 3 w zestawieniu).

Udział
Exit mobile version