
Z danych przedstawionych przez Krajowy Rejestr Długów (KRD) wynika, że w końcówce 2025 roku w rejestrze tym znajdowało się 3415 rolników-przedsiębiorców. To o 5,8 proc. mniej niż rok wcześniej, kiedy było ich 3625.
– Spadek liczby rolników-przedsiębiorców w rejestrze nie oznacza automatycznie poprawy kondycji finansowej w tej branży. Z rozmów z wierzycielami wynika, że wielu rolników zamyka lub zawiesza zarejestrowaną jednoosobową działalność – na NIP, ale nadal prowadzi gospodarstwo rolne jako osoba fizyczna i zaciąga zobowiązania na PESEL, czego w tych statystykach już nie widać – komentuje Katarzyna Wuczkowska, ekspertka od rolnictwa z KRD.
Zadłużenie rolników. Może być gorzej?
Ekspertka zwraca uwagę, że rzeczywista skala zadłużenia może być wyższa. Rolnicy są rzadziej niż inne branże wpisywani do rejestru przez wierzycieli. – Branża jest hermetyczna, często rozlicza się barterowo, czyli towar za zboże. Wpis do rejestru dłużników traktowany jest jako ostateczność, którą wielu dostawców w rolnictwie stara się odwlekać, żeby nie stracić wieloletniego klienta. W efekcie dane o rolnikach-przedsiębiorcach pokazują raczej wierzchołek góry lodowej niż pełen obraz problemów finansowych na wsi. Faktyczna skala zadłużenia części gospodarstw może być wyższa, niż wskazują na to dane – mówi Wuczkowska.
Pod koniec 2025 roku całkowite zadłużenie rolników-przedsiębiorców wpisanych do KRD wyniosło 230,5 mln zł. To o 5,2 proc. mniej niż rok wcześniej, kiedy kwota ta była na poziomie 243,2 mln zł.
W tych regionach najgorzej
Kwota zadłużenia wzrosła w kilku regionach. Wybija się tu przede wszystkim województwo lubelskie (wzrost z 14,3 mln do 18,4 mln zł). Zaległości rolników zwiększyły się również w województwach: lubuskim (z 6,4 mln do 8,7 mln zł), małopolskim (z 5,5 mln do 6,6 mln zł), podlaskim (z 13,7 mln do 14,2 mln zł), pomorskim (z 11,7 mln do 12,3 mln zł), a także na Śląsku (z 7,7 mln do 7,8 mln zł).
– W regionach typowo rolniczych, gdzie jest po prostu więcej gospodarstw, np. w Polsce wschodniej i północno-wschodniej, naturalnie rośnie też łączna kwota zadłużenia. Im większy udział rolnictwa w lokalnej gospodarce, tym większa ekspozycja na wahania cen, koszty nawozów, paliwa czy energii. Wzrost może wynikać zarówno z przybywania nowych dłużników, jak i z pogłębiania się zadłużenia dotychczasowych dłużników, którzy w trudniejszych latach ratują płynność kredytem lub leasingiem. Jednocześnie w innych regionach część długów jest spłacana lub strukturyzowana, co obniża łączne zadłużenie – analizuje Katarzyna Wuczkowska.
Średni dług rolnika-przedsiębiorcy wyniósł pod koniec zeszłego roku 67 503 zł. To niewielki wzrost (o 0,6 proc.) względem końcówki 2024 roku, gdy odnotowano wynik 67 083 zł. Na koniec 2025 roku statystyczny rolnik wpisany do KRD zalegał ze spłatą zobowiązań 707 dni.

