-
Dotychczasowe wyobrażenia o początkach lotu na Ziemi zostały zakwestionowane przez nowe odkrycie z Chin.
-
Znalezienie norellraptora barsboldi w prowincji Liaoning wskazuje, że dinozaury i ptaki niezależnie wykształciły umiejętność latania.
-
Analiza znaleziska potwierdziła, że ewolucja zdolności lotu przebiegała wielokrotnie i na wiele sposobów w różnych grupach opierzonych dinozaurów.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Dzisiaj wśród kręgowców to ptaki oraz częściowo ssaki (nietoperze) mają zdolność aktywnego lotu. Biernych szybowników nie liczymy, bo w tej grupie zwierząt przemieszczających się lotem szybowym znajdziemy wiele gatunków. Szybują wiewiórki, torbacze, żaby, nawet węże. Aktywny i kontrolowany lot to jednak co innego. Jego powstanie wciąż stanowi pewną tajemnicę.
Ptaki istniały i latały już w erze mezozoicznej, gdy władcami przestworzy były pterozaury. Stworzyły ogromną różnorodność gatunków i wielkości, być może nawet większą niż ptak – od niedużych pterozaurów wielkości wróbla czy kosa po największe latające istoty w dziejach, osiągające rozmiary niedużych samolotów. Ptaki jednak już wtedy latać potrafiły.
Odkrycie z Chin pozwala zrozumieć, jak lot powstał
Łączone czasem z nimi dinozaury takie jak raptory także miały ciała pokryte piórami. One niekoniecznie musiały łączyć się bezpośrednio z lotem, ale mogły to ułatwiać np. lot szybowy. Wiemy, że niektóre opierzone dinozaury jak choćby chiński mikroraptor potrafiły się tak poruszać.
Odkrycie z Chin zmienia jednak poglądy na temat powstania lotu. Owego odkrycia dokonał dość przypadkowo rolnik z Liaoning, który znalazł niezwykłą skamieniałość. Tereny Liaoning – chińskiej prowincji leżącej na północ od Pekinu, w kierunku granicy Korei Północnej – obfitują w wiele niezwykłych i przełomowych znalezisk. To jedno z tych miejsc na świecie, gdzie raz za razem dokonują się paleontologiczne przełomy. Ten jednak jest szczególny, bo może pozwolić rozwiązać odwieczną zagadkę lotu.
Znalezione przez rolnika zwierzę miało około 57 centymetrów długości, a na kończynach i końcu ogona znajdowały się ślady piór. Chińczyk przekazał je w ręce naukowców, a ci zwołali grupę badawczą złożoną z badaczy z Chin, Włoch i Słowacji. Zwierzę zostało nazwane Norellraptor barsboldi. Jego analiza sugeruje, że był to dinozaur należący do dromeozaurów. Miał ciało pokryte piórami i należał do dinozaurów, które stworzyły ciało zdolne do lotu w zupełnie inny sposób niż ptaki i niezależnie od nich.
Raptory i ptaki mają wiele wspólnego, ale nie wszystko
To kolejny cios w teorię, że ptaki oraz ich lot wyewoluowały z dinozaurów takich jak dromeozaury (raptory). W rzeczywistości te rozwijały się niezależnie i niezależnie stworzyły zdolności do latania. Informuje o tym „Nature Communications”, otwiera się w nowym oknie, gdzie czytamy, iż „wyniki badań odrzucają wspólny wzorzec rozwojowy napędzający ewolucję latających dinozaurów i potwierdzają istnienie wielu niezależnych sposobów rozwoju opierzonych członków Paraves„. A Paraves to para-ptaki. Tak amerykański paleontolog Paul Sereno określił wspólnie zarówno ptaki mezozoiczne, jak i dromeozaury i troodony, czyli nieduże, dwunożne dinozaury mięsożerne.
Norellraptor należy do mikroraptorów, czyli grupy małych, upierzonych mięsożerców, znanych głównie z północno-wschodnich Chin, z wczesnej kredy. Większość ważyła zaledwie około 1 kilograma. To krewni innych raptorów, choćby osławionych welociraptorów z „Parku Jurajskiego”, ale o wiele mniejsi i o innym trybie życia. Małe rozmiary pozwalały im chociażby przemieszczać się po drzewach. Wiele z nich miało długie pióra na obu kończynach przednich i tylnych, dlatego często nazywa się je dinozaurami czteroskrzydłymi.

Różniły się one znacznie od mezozoicznych ptaków i okazuje się, że te dinozaury wytworzyły umiejętności wzbijania się w powietrze niezależne od ptaków. Co więcej, takie możliwości odrywania się od ziemi dinozaury wytwarzały wielokrotnie, w różnych swoich grupach i niezależnie od siebie. Nie ma jednego punktu, w którym jedno zwierzę z lądowego przekształciło się w latające. Ten proces odbywał się wielokrotnie, gdy pozwalały na to pióra.
Mikroraptory miały inną kolejność ewolucyjną
Mikroraptory są bliskimi krewnymi ptaków, dlatego naukowcy od dawna spierają się o to, czy obie grupy odziedziczyły zdolność lotu po wspólnym przodku, czy też wynalazły ją niezależnie. Badanie szczątków z Liaoning pokazało, że norellraptor miał w swym szkielecie 194 anatomiczne nowości. Około 30 procent z nich znaleziono również u ptaków. Te wspólne cechy to np. większa liczba żeber połączonych z mostkiem, pióra na kciuku, kość przedramienia dłuższa od kości ramienia oraz zrośnięte kości nadgarstka i dłoni.
Istotna jest jednak różnica w kolejności. U mikroraptorów krótsze kości palców pojawiły się wcześniej, a zrośnięte kości dłoni i dłuższy mostek – później. U ptaków sytuacja była odwrotna. To nie to samo, to zupełnie inne wzorce ewolucji.
I konkluzja jest w tej sytuacji taka, że w żadnym razie nie można ich uznać za wspólny schemat rozwoju. A zatem w żadnym razie nie można mówić o wspólnym przodku i jednym schemacie powstania lotu. „Umiejętność lotu ewoluowała wielokrotnie wśród upierzonych dinozaurów, w tym co najmniej raz wśród mikroraptorów i co najmniej raz wśród ptaków” – powiedział Michael Pittman, paleobiolog z Chińskiego Uniwersytetu w Hongkongu, cytowany przez „Nature”.


