
-
Wzrosła sprzedaż krótkofalówek, pagerów, telefonów stacjonarnych i papierowych map w Rosji z powodu utrudnień w dostępie do internetu.
-
Problemy z siecią doprowadziły do chaosu nawigacyjnego, zwiększając zainteresowanie tradycyjnymi mapami i utrudniając funkcjonowanie teatrów.
-
Kreml ograniczył dostęp do internetu i wybranych aplikacji, argumentując to koniecznością „zapewnienia bezpieczeństwa i zwalczania działalności przestępczej”.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Rosyjskie media, na które powołuje się ukraińska stacja telewizyjna Kanał 24, informują, że w związku z utrudnionym dostępem do internetu w Rosji na platformach handlowych odnotowano gwałtowny wzrost sprzedaży urządzeń komunikacyjnych, które nie opierają się na mobilnym dostępnie do sieci.
Kanał 24 podał, że od piątku do wtorku sprzedaż krótkofalówek wzrosła o 27 proc. względem lutego. Podobny wzrost zauważono także w przypadku pagerów, czyli małych elektronicznych urządzeń używanych do wysyłania krótkich wiadomości drogą radiową.
Rosja. Obywatele masowo wykupują telefony stacjonarne i papierowe mapy
Ukraińska stacja telewizyjna dodała ponadto, że o 25 proc. wzrosła również sprzedaż telefonów stacjonarnych. Wzrostu nie widać z kolei w przypadku routerów Wi-Fi, co – w ocenie Kanału 24 – ma związek z masowym wykupowanie tych urządzeń w Rosji latach 2024-2025.
Problemy z siecią doprowadziły również do chaosu nawigacyjnego. Z tego powodu sprzedaż papierowych map wzrosła o 170 proc., składanych map o 70 proc., a zwykłych map Moskwy o 20 proc.
Jednocześnie kupujący mają praktycznie nie wyrażać zainteresowania mapami ściennymi oraz mapami świata. W ocenie stacji ma to związek z czysto praktycznym celem zakupu – możliwością poruszania się po mieście bez nawigacji GPS.
Kanał 24 zwrócił uwagę, że trudności z dostępem do sieci dotyczą też życia kulturalnego. Z tego powodu teatry apelują do widzów o wcześniejsze wydrukowanie biletów elektronicznych lub zapisanie ich formie zdjęć na smartfonach.
Rosja odcięła dostęp do internetu. Pieskow: Tak długo jak to konieczne
Przypomnijmy, że mieszkańcy Moskwy i innych regionów Rosji od zeszłego piątku zaczęli odczuwać poważne trudności z działaniem komunikacji mobilnej i internetu.
Z relacji mediów wynika, że problemy dotknęły wszystkich największych rosyjskich operatorów. Sam deficyt sygnału jest z kolei najbardziej dotkliwy w centrum Moskwy oraz w metrze. Użytkownicy sieci skarżą się także, że dostęp do sieci stał się w niektórych przypadkach selektywny i otwierane są tylko strony z tzw. białej listy.
Pieskow deklarował ponadto, że przeanalizuje, jakie problemy stwarzają dla przedsiębiorstw te zakłócenia. – Oczywiście zostaną zaproponowane różne rozwiązania problemów, które niestety towarzyszą tym ograniczeniom – mówił rzecznik Kremla.
Moskwa ograniczyła działanie zachodnich aplikacji. „Potrzeba zwalczania działalności przestępczej”
Agencja AFP przypominała w środę, że przerwy w dostępie do internetu mobilnego to najnowsze ograniczenie nałożone przez rosyjskie władze po tym, jak Moskwa ograniczyła działanie aplikacji WhatsApp, należącej do amerykańskiego giganta mediów społecznościowych, a także popularnego na wschodzie komunikatora Telegram.
Rosja powołuje się przy tym na „potrzebę zwalczania działalności przestępczej„. Promuje jednak przy tym wspieraną przez państwo aplikację Max.
Obrońcy praw człowieka uważają, że ograniczenia są próbą wzmocnienia kontroli i nadzoru nad korzystaniem z internetu w Rosji przez Kreml. Twierdzą również, że utrudni to Rosjanom komunikację z osobami spoza kraju.
Źródła: Kanał 24, AFP

