
W skrócie
-
W okolicach Jasnego w Rosji doszło do potężnej eksplozji rakiety na wojskowym poligonie.
-
Po nieudanej próbie startu rakiety powstała gęsta, fioletowa smuga widoczna z dużej odległości.
-
Władze zapewniają, że nie ma zagrożenia dla mieszkańców, a ewakuacja nie jest konieczna.
Do zdarzenia doszło w piątek w obwodzie orenburskim, gdzie znajduje się rosyjski poligon wojskowy. Według rosyjskich mediów rakieta miała eksplodować podczas nieudanej próby jej wystrzelenia.
„Dziś nad poligonem Jasnyj w obwodzie orenburskim działy się dziwne rzeczy. Uniósł się tam fioletowy dym, prawdopodobnie po eksplozji rakiety. Istnieje przypuszczenie, że start się nie powiódł i rakieta eksplodowała w powietrzu” – można przeczytać w rosyjskich mediach.
Doniesienia rosyjskich mediów potwierdza agencja Nexta, publikując zdjęcia, na których widać gęsty słup dymu. „Rosyjska rakieta rozbiła się w pobliżu Orenburga, pozostawiając za sobą apokaliptyczny ślad” – podała agencja, przypominając, że to jedno z niewielu miejsc, z których Rosja wystrzeliwuje rakiety dalekiego zasięgu, w tym rakiety przenoszące głowice nuklearne.
Rosja. Słup dymu nad poligonem. Rakieta eksplodowała w powietrzu
Kanał Astra na Telegramie wskazał, opierając się na relacji świadków, że w okolicy poligonu słychać było głośną eksplozję, a rakieta miała wybuchnąć w powietrzu.
Więcej szczegółów na temat samej rakiety ujawnili eksperci militarni z Defence Express. Jak przekazali, był to pocisk balistyczny Awangard, który w chwili próby zdołał wznieść się tylko kilkaset metrów nad ziemię. W efekcie doszło do dwóch detonacji – najpierw eksplodowała sama rakieta, a później, w bardziej spektakularny sposób, doszło do detonacji niewykorzystanego paliwa.
Portal ural56.ru podał, że lokalne służby ratunkowe zapewniły, że ewakuacja nie będzie prowadzona, ponieważ „rzekomo nie ma zagrożenia dla ludności”.
Rosyjskie władze nie odniosły się oficjalnie do zdarzenia.
Rosja. Eksplozje w Orenburgu. Ucierpiał zakład przetwórstwa gazu
Okolice Orenburga kolejny raz znajdują się w centrum uwagi mediów ze względu na eksplozje. Wcześniej, w październiku, ukraińskie drony zaatakowały mieszczący się tam zakład przetwórstwa gazu.
Świadkowie donosili, że w Orenburgu słychać było od pięciu do siedmiu eksplozji. Gubernator obwodu Jewgenij Sołncew potwierdził wówczas, że doszło do pożaru w obiekcie.
Źródła: Nexta, ural56.ru, Astra

