
Rzeczniczka Białego Domu o rosyjskich atakach: Trump nie był zaskoczony
Moskwa złamała obietnicę wstrzymania ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną. We wtorek (3 lutego) rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt podczas rozmowy z dziennikarzami przekazała, że prezydent Donald Trump nie jest zaskoczony rosyjskimi bombardowaniami Ukrainy. – Jego reakcją był, niestety, brak zaskoczenia. To są dwa kraje, które od lat toczą brutalną wojnę – powiedziała Leavitt, po czym dodała, że wojna w Ukrainie rozpoczęła się z powodu „niekompetencji i słabości poprzedniego prezydenta Joe Bidena”. – I właśnie dlatego prezydent Trump nadal tak agresywnie dąży do zakończenia tej wojny za pomocą dyplomacji – zaznaczyła. Rzeczniczka prasowa Białego Domu nie potępiła w imieniu Trumpa działań Federacji Rosyjskiej.
Zełenski: Rosjanie zlekceważyli starania Stanów Zjednoczonych
Rosjanie przerwali kilkudniowe tak zwane energetyczne zawieszenie broni, o które zabiegały Stany Zjednoczone. Zaatakowali rekordową liczbą rakiet. Po nocnym ostrzale setki tysięcy osób w Kijowie i Charkowie nie ma ogrzewania. – Rosjanie zlekceważyli starania USA w sprawie pokoju – tak ukraiński prezydent skomentował nocne ostrzały ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Wołodymyr Zełenski rozmawiał o tym w Kijowie z sekretarzem generalnym NATO. Jak zaznaczył, to, co robi Rosja, zawsze jasno świadczy o jej intencjach, a rosyjski atak narusza to, co było uzgodnione ze stroną amerykańską. Dlatego, jak dodał, powinny z tego wynikać konsekwencje.
Mark Rutte zaznaczył, że to kraje Sojuszu Północnoatlantyckiego wyposażają obecnie ukraińską obronę w pociski do obrony przed rosyjskimi atakami z powietrza. Zapewnił, że NATO pracuje nad jak najszybszym dostarczeniem nad Dniepr pocisków do obrony przed rosyjskimi rakietami balistycznymi.
„Był to celowy atak na infrastrukturę energetyczną, w którym wykorzystano rekordową liczbę pocisków balistycznych. W rzeczywistości armia rosyjska wykorzystała propozycję Stanów Zjednoczonych dotyczącą krótkotrwałego wstrzymania ataków nie po to, aby wesprzeć dyplomację, ale aby zgromadzić zapasy pocisków i poczekać na najzimniejsze dni w roku, kiedy temperatury w większości regionów Ukrainy spadają poniżej -20 stopni Celsjusza” – napisał z kolei Zełenski w mediach społecznościowych.
Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: „Nagła wizyta szefa NATO w Kijowie. 'Osiągnięcie pokoju będzie wymagało trudnych decyzji'”.
Źródła: Marek Wałkuski (X), IAR, Wołodymyr Zełenski (X)

