Tak było już z wetem prezydenta do ustawy okołobudżetowej. A potem także z wszczęciem procedury ułaskawieniowej przez prezydenta na wniosek żon Mariusza Kamińskiego i Michała Wąsika. – To jest duży problem, który trzeba rozwiązać – słyszymy z centrali PiS.

Prezydent nie informuje centrali PiS o swoich działaniach i robi to z rozmysłem.

Poszczególni politycy obozu Zjednoczonej Prawicy czasami spotykają się i rozmawiają z prezydentem. I tak na przykład była premier Beata Szydło, dziś europosłanka, ma dobre relacje z głową państwa. Podobnie byli współpracownicy prezydenta, którzy przenieśli się do Sejmu. Ale nie ma stałego kanału przepływu informacji, stąd prezes PiS Jarosław Kaczyński dowiaduje się o decyzjach prezydenta z telewizji. – Trzeba to jakoś skoordynować – słyszymy od polityka z Nowogrodzkiej.

Ale w Pałacu Prezydenckim nie ma chęci budowania więzów z Nowogrodzką. – W PiS nie będą wiedzieli wcześniej o decyzjach prezydenta. PiS jest przecież w opozycji. Jarosław Kaczyński będzie się dowiadywał z mediów – słyszymy od jednej z osób doradzających głowie państwa.

To, że prezes PiS jest poirytowany działaniami prezydenta, wybrzmiało – choć niezamierzenie – w słowach Jarosława Kaczyńskiego, dość przypadkowo nagranych kilka dni temu w miejscowości Przytuły Stare, gdzie w zakładzie karnym wyrok odsiaduje polityk PiS Maciej Wąsik. Jarosław Kaczyński żegnał się już z manifestującymi sympatykami i działaczami PiS, ale wsiadając do samochodu, powiedział dwa zdania do innego posła PiS.

– Mam nadzieję, że prezydent się zdecyduje i w końcu ich uwolni. Z tą metodą, którą zastosował, to jeszcze rok może trwać – powiedział Jarosław Kaczyński.

Konfrontacyjny kurs obecny jest w wypowiedziach ministrów z Kancelarii Prezydenta. Małgorzata Paprocka, jedna z głównych prawniczek w Pałacu Prezydenckim, twardo broni linii Andrzeja Dudy ws. obrania nie wprost konstytucyjnej, ale opartej o Kodeks postępowania karnego drogi do ułaskawienia Mariusza Kamińskiego. Z kolei szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek w TVN24 wprost stwierdził: – Prezydent ma rację w tej sprawie, nie prezes Jarosław Kaczyński. To oczywiste, że gdyby prezydent zastosował rady w dobrej wierze, składane przez PiS i prezesa Kaczyńskiego, to byłoby to po prostu bezskuteczne. Bo nieuznawane jest pierwsze ułaskawienie, więc aktualizacja tego ułaskawienia też nie będzie uznawana.

Ostatecznie we wtorkowe popołudnie prezydent poinformował, że ułaskawił Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. – Jest to efekt postępowania ułaskawieniowego, które wszcząłem 11 stycznia – podkreślił Andrzej Duda w oświadczeniu. Z kolei prezydencka ministerka „Małgorzata Paprocka, pytana przez PAP o zakres zastosowanego prawa łaski, przekazała, że dotyczy ono darowania kar pozbawienia wolności i środków karnych oraz zarządzenia zatarcia skazań” – podaje w depeszy Polska Agencja Prasowa.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.