Pod koniec stycznia były szef służby finansowej Ministerstwa Obrony ZSRR Anatolij Mirenkow został ostrzeżony o „przebiegłych ludziach” okradających Rosjan. Generałowi powiedziano, że złodzieje przekazują łupy Siłom Zbrojnym Ukrainy. Generał Mirenkow, który chciał zabezpieczyć swoje oszczędności, powierzył znaczną sumę pieniędzy swoim informatorom. Okazało się, że w ten sposób oszuści wyłudzili od Rosjanina co najmniej kilka milionów rubli.

Zobacz wideo
Tusk ujawnił prywatne oblicze Putina. „Nie ma niczego ciekawego do powiedzenia”

Rosja. Generał padł ofiarą oszustwa. Intryga z Ukraińcami i ambasadą Madagaskaru

Portal Mash poinformował, że jeden z oszustów przedstawił się jako rosyjski wiceminister obrony Jurij Sadowenko. Inna osoba twierdziła, że jest oficerem Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji. Generał Mirenkow uznał przekazywane przez nich informacje za wiarygodne.

Agencja prasowa TASS ustaliła, że początkowo Mirenkow wypłacił ze swojego konta około miliona rubli, a następnie udał się do budynku Prokuratury Generalnej, gdzie przekazał torbę z pieniądzmi nieznanej osobie. Do podobnego spotkania doszło też w siedzibie ambasady Madagaskaru.

Rosja. Generał Anatolij Mirenkow stracił przez oszustwo co najmniej dwa miliony rubli

Agencja TASS, która powołała się na informacje pochodzące od rosyjskich śledczych badających sprawę, przekazała, że Anatolij Mirenkow stracił łącznie około dwóch milionów rubli.

Z kolei portal Mash twierdzi, że kwota ta była znacznie wyższa. Dziennikarze poinformowali, że podczas licznych spotkań z udziałem genera³a Mirenkowa i jego żony oszuści mieli wyłudzić od swoich ofiar zawrotną kwotę niemal 50 milionów rubli.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.