
Incydent przed domem ministra rolnictwa
W piątek 9 stycznia w Warszawie rolnicy protestowali przeciwko umowie UE z krajami Mercosur. Tego samego dnia wieczorem minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski na antenie Polsat News powiedział między innymi, że ktoś rozlał gnojowicę w pobliżu jego posesji w województwie podlaskim. – Przed moim domem została wylana gnojowica. (…) Próba zniszczenia ogrodzenia, jak widzimy, zostały tam liny, pasy, którymi (sprawca) próbował wyrwać ogrodzenie. Doszło też do gróźb karalnych (…) Składał groźby karalne w stosunku do mojej osoby, do ministrów polskiego rządu – mówił polityk. Jak podała prokuratura, podejrzany miał rozlać przed domem Krajewskiego około 500 litrów substancji „koloru brunatno-zielonego”. Ponadto miał kierować groźby wobec jego żony. Swoje groźby miał opublikować w nagraniu w sieci. Miał między innymi powiedzieć, że „Donald, Stefan, Radek i Kierwiński będą wisieć”.
Mężczyzna może trafić do aresztu
Dzień później 35-latek został zatrzymany i usłyszał zarzuty między innymi stosowania gróźb bezprawnych z powodu przynależności politycznej wobec ministra, znieważenia konstytucyjnego organu RP oraz gróźb karalnych. Groźby miały dotyczyć także premiera Donalda Tuska, trzech ministrów oraz prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Łomży Dorota Leszczyńska przekazała w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że mężczyzna złożył wyjaśnienia, ale nie przyznał się do winy. Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o trzymiesięczny areszt dla podejrzanego. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.
Czytaj także: „Media: Nawrocki spotkał się na Jasnej Górze z przywódcą gangu. 'Przywitali się jak starzy znajomi'”.
Źródła: Polsat News, TVP Info za PAP

