Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się w Gabinecie Owalnym z Donaldem Trumpem na początku marca, lecz do teraz ich rozmowa pozostawała poza większym zainteresowaniem. Działo się tak, choć politycy PSL informowali, że coś takiego jest zaplanowane. Szef MON – już po fakcie – nie dzielił się też szeroko informacjami, jakie kwestie omówił z liderem Stanów Zjednoczonych.
Marcin Fijołek pytał polityków koalicji rządowej, dlaczego nie chwali się ona wizytą Kosiniaka-Kamysza w Białym Domu. Z odpowiedzią przyszedł poseł Lewicy Tomasz Trela. – Ciężko się jest pochwalić, że wicepremier rządu został zaproszony na spotkanie, gdzie chciano ten rząd obalić. Według mnie tak było – ocenił.
„Polityczny WF” – nowe odcinki podcastu w serwisie Interia Wydarzenia i na platformach YouTube, otwiera się w nowym oknie, Spotify, otwiera się w nowym oknie oraz Podcasty Apple, otwiera się w nowym oknie. Zapraszamy też na nasz kanał nadawczy na WhatsAppie, otwiera się w nowym oknie.
Kosiniak-Kamysz rozmawiał z Trumpem. Co usłyszał w Białym Domu?
W obozie władzy wersji jest jednak kilka. Donald Tusk, rozmawiając z reporterką TVN24, stwierdził, że w USA omówiono „wewnętrzne sprawy Polski”. Sam Kosiniak-Kamysz jednak oszczędnie wskazuje, iż dziękował chociażby Trumpowi za obecność nad Wisłą amerykańskich żołnierzy.
– Coś w tle jest na tyle interpretowane przez rząd, że premier uznał nawet za stosowne, by na posiedzeniu rządu we wtorek podziękować ministrowi obrony narodowej. Postawił go za przykład lojalności: że z takim wicepremierem można góry przenosić i góry kraść – mówił Marcin Fijołek w nowym „Politycznym WF-ie”.
Zobacz nowy odcinek podcastu „Polityczny WF”
Ciąg dalszy artykułu pod wideo
Jak nadmienił współautor podcastu Interii, zdaniem jego rozmówców z rządu na spotkaniu w Gabinecie Owalnym szef MON nie usłyszał propozycji typu: „Zmień obóz, w którym jesteś”.
– Tylko że kontekst był taki, iż Kosiniak-Kamysz był w tamtym czasie po raz kolejny namawiany (w Polsce przez PiS – red.) do wejścia w rozgrywkę, na końcu której mogła być zmiana barw. Rozmowa z Trumpem mogłaby być pokazaniem, „co cię czeka chłopie, jeśli byłbyś w stanie przejść do nas” – wyjaśniał.
PiS zachęcało PSL do zmiany frontu. Spotkanie z Trumpem było tego częścią?
Prezes PSL jednak odmówił wówczas PiS-owi po raz kolejny, nie wchodząc nawet „w takie rozgrywki, w jakie wszedł Szymon Hołownia z nocnymi wizytami w mieszkaniu Adama Bielana„. – Dzisiaj Kosiniak-Kamysz – z tego, co wiem – mówi współpracownikom, że „uspokajamy nastroje” i na spotkaniu z Trumpem nie padło nic takiego, co wywracałoby stolik – uzupełnił dziennikarz.
W „Politycznym WF-ie” Piotr Witwicki przypomniał natomiast, że formacja Jarosława Kaczyńskiego kusiła ludowców „na wszelkie możliwe sposoby”, konsekwentnie i to co najmniej od 2023 roku, gdy po wyborach powstał „widmowy rząd Mateusza Morawieckiego”. – Zachęcali łącznie z teką premiera dla Kosiniaka-Kamysza, co jak wiemy się nie udało – zauważył.
Do Marcina Fijołka dotarły jeszcze inne sygnały w kontekście rozmowy prezydent USA – szef MON. Zgodnie z nią Trump wysłał Kosiniakowi-Kamyszowi sygnał, by Warszawa „podkręciła tempo” w temacie budowy stałej bazy USA. Chodziłoby przykładowo o ostateczne wybranie lokalizacji czy wprowadzenie specustawy.


