-
W nocy nieznany obiekt wtargnął do rumuńskiej przestrzeni powietrznej na granicy z Ukrainą i przebywał tam przez kilka minut.
-
System radarowy resortu obrony wykrył cel powietrzny w okolicy miejscowości Chilia Veche.
-
W reakcji na zdarzenie mieszkańcy okręgu Tulcza otrzymali komunikat RO-Alert, poderwano wojskowe samoloty i śmigłowiec.
-
Około godziny 1 w nocy lokalnego czasu alarm lotniczy został odwołany po utracie sygnału radarowego w rejonie Pardina.
-
Kilka dni wcześniej drony naruszyły przestrzeń powietrzną Rumunii i Mołdawii, prowadząc do eksplozji oraz rozbicia się jednego z nich w okręgu Botosani.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„System radarowej obserwacji ministerstwa obrony wykrył cel powietrzny poruszający się w rejonie miejscowości Chilia Veche” – głosi komunikat resortu opublikowany na platformie X.
Nie sprecyzowano, jaki obiekt wykryto. Prawdopodobnie chodzi o drona. Chilia Veche znajduje się w południowo-wschodniej Rumunii, tuż przy granicy z Ukrainą. Po przeciwnej stronie Dunaju leży ukraińskie miasto Kilia.
Dowództwo wojskowe poinformowało o naruszeniu przestrzeni powietrznej Generalną Inspekcję ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.
Rumunia. Radary wykryły cel powietrzny, alarm w okręgu Tulcza
W sobotę o godz. 23.32 lokalnego czasu mieszkańcy okręgu Tulcza otrzymali komunikat RO-Alert (odpowiednik polskich alertów RCB – red.).
Dwa samoloty F-18 Sił Powietrznych Hiszpanii, pełniące misję w Rumunii, oraz śmigłowiec IAR-330 SOCAT tamtejszej armii, wystartowały celem monitorowania sytuacji – wynika z oświadczenia ministerstwa.
Namierzony obiekt przez kilka minut poruszał się niemal równolegle do ramienia Kilia na rzece Dunaj. „Sygnał radarowy z celem został utracony w rejonie Pardina” – podkreślono. Alarm lotniczy zakończył się przed godz. 1 w nocy lokalnego czasu.
Drony rozbiły się w Mołdawii i Rumunii. „Wojna Rosji zagraża całej Europie”
Ledwie kilka dni wcześniej doszło do podobnej sytuacji. W czwartek drony naruszyły przestrzeń powietrzną Rumunii i Mołdawii. Jeden z nich eksplodował na północy Mołdawii, inny rozbił się w północnej części rumuńskiego okręgu Botosani.
Rumunia w odpowiedzi na sygnały systemu dozoru radiolokacyjnego poderwała myśliwce, a do obywateli w okręgach Botosani i Suczawa rozesłano alerty. Przestrzeń powietrzną Mołdawii monitorowały także hiszpańskie samoloty F-18.
„Obiekt powietrzny przemieszczał się w przestrzeni powietrznej kraju przez około cztery minuty, po czym rozbił się w pobliżu miejscowości Solca w okręgu Suczawa; nie odnotowano ofiar ani szkód materialnych” – poinformował rumuński rząd.
„Wojna prowadzona przez Rosję zagraża całej Europie. Potępiamy tę wojnę i solidaryzujemy się z Ukrainą” – skomentowała mołdawska prezydent Maia Sandu.
-
Afrykański kraj zbliża się do Rosji. Putin wysłał tam nową „Grupę Wagnera”
-
„Krytyczna sytuacja” w okupowanym mieście. Kreml potwierdza. „Rzeczywiście”


