Rzecznik Kremla w 4. rocznicę wojny: Jej cele nie zostały osiągnięte

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, cytowany przez rosyjską agencję RIA Novosti, nazwał okupację terytorium Ukrainy „zapewnieniem bezpieczeństwa ludziom, którzy mieszkali i nadal mieszkają we wschodniej Ukrainie”. – Jednak cele [wojny – red.] nie zostały w pełni osiągnięte, dlatego specjalna operacja wojskowa [tak Kreml nazywa ataki na Ukrainę – red.] jest kontynuowana – powiedział.

– Czy jest jeszcze nadzieja, że konflikt uda się rozwiązać w drodze negocjacji? Ta nadzieja nie opuszczała nas od samego początku. Nasze stanowisko jest jasne i spójne. Teraz wszystko zależy od działań reżimu w Kijowie – zaznaczył Dmitrij Pieskow.

Wbrew temu, co twierdzi przedstawiciel Kremla, Rosja nie wykazuje chęci zakończenia konfliktu na drodze pokojowej. Ukraina jest atakowana codziennie, a negocjacje prowadzone z udziałem Stanów Zjednoczonych nie przyniosły do tej pory przełomu.

Zobacz wideo Sonda: Czy Trump jest zagrożeniem dla Polski?

„Siły rosyjskie posuwają się w żółwim tempie”

„Prezydent Rosji Władimir Putin ciężko pracował, aby przekonać świat, że klęska Ukrainy jest nieunikniona, mimo że tak nie jest. Swój największy sukces odniósł nie na pierwszej linii frontu, ale w walce narracyjnej. Od czasu spotkania z Putinem na Alasce Donald Trump przeszedł od żądania natychmiastowego zawieszenia broni do wywierania presji na Kijów, aby oddał nieokupowane terytoria Moskwie, opierając się na fałszywym przekonaniu, że Rosja jest skazana na zwycięstwo”  – wskazał w swojej analizie na portalu Foreignpolicy.com George Barros, szef zespołu ds. Rosji w amerykańskim think tanku ISW (Instytut Studiów nad Wojną). 

„Putin i jego poplecznicy maskują fakt, że siły rosyjskie posuwają się dosłownie w żółwim tempie, osiągając niewielkie zyski za ogromne i niemożliwe do utrzymania koszty. W 2025 roku Rosja zajęła zaledwie 0,8 proc. terytorium Ukrainy, znacznie poniżej typowych wskaźników w nowoczesnej wojnie zmechanizowanej. Nawet niektóre z najbardziej niesławnych bitew okopowych I wojny światowej wykazały szybsze postępy” – dodaje ekspert. Barros zaznaczył, że sytuacja Ukrainy na polu bitwy jest trudna, ale nie krytyczna”.

Wołodymyr Zełenski: Nie wybraliśmy tej wojny

W czwartą rocznicę pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę prezydent Wołodymyr Zełenski wygłosił przemówienie do Parlamentu Europejskiego. – Nigdy nie wybraliśmy tej wojny. Nie rozpoczęliśmy jej ani nie prowokowaliśmy. Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby ją powstrzymać. I to nie pierwszy raz w naszej historii, kiedy Moskwa przybyła do Europy z niezwykle okrutnym, bezwzględnym, antyeuropejskim projektem – mówił polityk.

– Rosja Putina zaczęła od wojny w Czeczenii, potem przeszła do Gruzji i otwarcie pogardza niepodległością wszystkich sąsiadów, z wyjątkiem Chin i Korei Północnej, ponieważ jest od nich zależna. Rosyjskie wojska zniszczyły życie w Syrii i krajach afrykańskich, a w dużej mierze spowodowało to również napływ migrantów do Europy. Rosja wspiera szalony reżim w Iranie i ignoruje niezliczone morderstwa. I nie możemy udawać, że to nie istnieje – podkreślał. 

Czytaj również: Czarzasty w Kijowie nagrodzony brawami. Mówił o wolnej Polsce i Ukrainie

Udział
Exit mobile version