„Salonik VIP” w warszawskim szpitalu. Poseł PiS: Ujawnimy pełną listę pacjentów

Pomieszczenie, dla polityków portal nazwał „salonikiem VIP”. Według ustaleń dziennikarzy Zero.pl specjalną drogę przyjęć dla działaczy Koalicji Obywatelskiej miał stworzyć radny dzielnicy Ursus Dawid Kapcrzyk. Polityk jednocześnie pracował w Warszawskim Szpitalu Południowym pracował jako lekarz rezydent. Zrobiło się o nim głośno, gdy portal ujawnił, że w oświadczeniu majątkowym wykazał 1,6 mln złotych przychodu z pracy w publicznym szpitali. Ponadto jego grafik miał pokrywać się z występami w Telewizji Polskiej i Senacie. 

Poseł PiS zapowiada: Ujawnimy listę 

Temat tzw. saloniku VIP w Warszawskim Szpitalu Południowym został także poruszony we wtorkowym (23 czerwca) wydaniu programu „Debata Gozdyry” w Polsat News. Na tym tle doszło do spięcia między politykiem Koalicji Obywatelskiej a przedstawicielem PiS. 

Zobacz wideo Czy szpitalna afera zatopi rząd Tuska? Sebastian Kaleta w rozmowie z Wyborczą

Mariusz Witczak z KO zapewniał, że żadnego „saloniku VIP” nie było, a twierdzenie tak jest „pisowską propagandą”. Na te słowa zareagował Michał Kowalski z PiS: – Jeżeli ja słyszę od pana posła, że nie było saloników, to pan w innej rzeczywistości żyje. To nie jest propaganda. Stwierdził następnie, że „ten człowiek (Dawid Kacprzyk – red.) stworzył system przyjmowania polityków koalicji obywatelskiej między innymi prominentnych polityków z Warszawy i okolic”. 

Prowadząca program, Agnieszka Gozdyra dopytała polityka PiS, czy wiedzą już, kto korzystał z rzekomego saloniku. – Oczywiście, że wiemy których. Niedługo ujawnimy pełną listę – zapowiedział Kowalski. Następnie tłumaczył, że „jest dokumentacja, z której wynika, kto był przyjmowany w 10 minut”. Dopytywany o to, czy partia dotarła do takiej dokumentacji, odparł: – Ja nie powiedziałem, że mamy, ale jest dokumentacja. Jest prowadzone śledztwo prokuratury w tej sprawie. Po kolejnych pytaniach przyznał, że lista nazwisk jest w rękach prokuratury, która bada tę sprawę. 

Prokuratura prowadzi dwa śledztwa ws. Szpitala Południowego 

W poniedziałek (22 czerwca) rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformował o wszczęciu dwóch śledztw w sprawie Warszawskiego Szpitala Południowego. Pierwsze ma dotyczyć „doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie powyżej pół miliona złotych (558 558,70 zł) na szkodę Szpitala Południowego w związku z przedłożeniem nierzetelnych faktur, z których wynikał nieprawdziwy czas pracy lekarza, który przedkładał te faktury”. 

– Drugie postępowanie ma znacznie szerszy zakres i dotyczy w pierwszej kolejności niegospodarności, której mieli się dopuścić przedstawiciele odpowiedzialni za funkcjonowanie Warszawskiego Szpitala Południowego w związku z nieprawidłowościami i brakiem nadzoru nad pracą, m.in. SOR-u tego szpitala – dodał. Jak wyjaśnił, chodzi między innymi o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów oraz o kolejność zawierania umów, weryfikację składanych faktur i płatności za nie. 

Udział
Exit mobile version