W niedzielę nad klubem golfowym w Bedminster w stanie New Jersey, gdzie weekend spędzał prezydent USA Donald Trump, doszło do naruszenia zastrzeżonej przestrzeni powietrznej. W reakcji na incydent Dowództwo Obrony Północnoamerykańskiej Przestrzeni Powietrznej i Kosmicznej (NORAD) poderwało myśliwce F-16, które przechwyciły i bezpiecznie wyprowadziły ze strefy chronionej dwa cywilne samoloty.

Służby nie ustaliły jeszcze, dlaczego cywilne maszyny wleciały w zakazany obszar i czy zdarzenie miało wrogi charakter. Jest to jednak kolejne tego typu naruszenie odnotowane od początku drugiej kadencji Donalda Trumpa. Podobna sytuacja miała miejsce między innymi w marcu bieżącego roku nad lotniskiem w Palm Beach, gdzie myśliwce musiały wystrzelić flary ostrzegawcze na kilka godzin przed planowanym startem prezydenckiego samolotu.

Zobacz wideo Kolejne rozporządzenia Trumpa mające ograniczyć prawo do obywatelstwa dzieciom urodzonym w USA

Czas podwyższonego zagrożenia dla Trumpa

Niedzielna interwencja lotnictwa nakłada się na okres podwyższonej gotowości służb chroniących prezydenta USA, co ma związek z serią poważnych incydentów bezpieczeństwa. Zaledwie tydzień wcześniej w pobliżu innego pola golfowego zatrzymano 38-letniego mężczyznę wyposażonego w broń i amunicję, który fotografował i badał lokalne zabezpieczenia. Był już wcześniej objęty dochodzeniem w związku z podejrzeniem rozboju. Sąd nakazał mu trzymać się z dala od pola golfowego oraz zakazał mężczyźnie posiadania broni.

W ostatnich latach Donald Trump był kilkukrotnie celem prób zamachów, m.in. w kwietniu podczas gali korespondentów w Białym Domu, we wrześniu 2024 roku na Florydzie, a także w lipcu 2024 roku w Pensylwanii, gdzie kula zamachowca raniła go w ucho. Tło dla tych wydarzeń stanowią również powtarzające się groźby ze strony irańskich władz i doniesienia o inspirowanych przez Teheran planach zabójstwa amerykańskiego przywódcy.

Udział
Exit mobile version