Scheuring-Wielgus prostuje. „Mówiłam o scenariuszu, a nie o zdrowiu i życiu Prezydenta”

Burza na antenie Radia ZET. Powodem Czarzasty

Joanna Scheuring-Wielgus w niedzielę (15 lutego) była gościnią programu „7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET”, prowadzonego przez Andrzeja Stankiewicza. W czasie dyskusji pojawił się temat Włodzimierza Czarzastego, który mimo tego, że był członkiem sejmowej komisji ds. służb specjalnych, nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa, co dałoby mu dostęp do informacji o najwyższym stopniu tajności. – Panu marszałkowi Czarzastemu korona z głowy by nie spadła, gdyby wypełnił tę ankietę bezpieczeństwa, bo zajmujemy się drugi tydzień biciem piany – ocenił lider partii Razem, Adrian Zandberg. Jednocześnie podkreślił, że kontakty Czarzastego nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa. – Mamy taką sytuację, że jeżeli coś by się stało pierwszej osobie w państwie, to pan marszałek Czarzasty pełni funkcję prezydenta. Już w naszej historii mieliśmy taką sytuację – skomentował Paweł Sałek z PiS. – I to byłby wspaniały finał – wtrąciła wówczas Scheuring-Wielgus. Słowa posłanki wywołały kontrowersje.

Joanna Scheuring-Wielgus: Moje słowa mogły zostać opacznie zinterpretowane

Joanna Scheuring-Wielgus jeszcze tego samego dnia opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym odniosła się do swojej niefortunnej wypowiedzi. 

„Szanowni Państwo. Chcę doprecyzować moją wypowiedź z Radia ZET. W ferworze dyskusji w audycji na żywo mówiłam wyłącznie o scenariuszu politycznym i Włodzimierzu Czarzastym jako prezydencie, a nie o zdrowiu czy życiu Pana Prezydenta. Życzę Prezydentowi Nawrockiemu oraz wszystkim długiego, zdrowego i szczęśliwego życia. Rozumiem, że moje słowa mogły zostać opacznie zinterpretowane – nie taka była intencja” – napisała europosłanka Lewicy. 

Zobacz wideo Tusk, i Sikorski zgodnie bronią Czarzastego w starciu z ambasadorem USA

Karol Nawrocki: Marszałek Sejmu jest o jedno uderzenie serca od prezydentury

Jednym z tematów obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego były wschodnie kontakty towarzysko-biznesowe marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. – Możemy to określić brutalnie, prostym idiomem: marszałek Sejmu jest o jedno uderzenie serca od prezydentury. Gdyby pan Bóg zdecydował się odwołać prezydenta dzisiaj, to jutro obowiązki prezydenta sprawowałby pan marszałek Włodzimierz Czarzasty – powiedział podczas jawnej części posiedzenia Karol Nawrocki. Jak zaznaczył, wyjaśnione muszą zostać wszelkie wątpliwości. 

Przypomnijmy, temat wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych Włodzimierza Czarzastego po raz pierwszy pojawił się w „Gazecie Polskiej”, Telewizji Republika, oraz innych mediach prawicowych. Opisano w nich relacje biznesowe żony marszałka Sejmu z obywatelką Rosji, działającą na rynku sztuki, która – według autorów publikacji – miała być powiązana z instytucjami finansowymi kontrolowanymi przez Kreml.

Jak donosi „Gazeta Polska”, obywatelka Rosji posiada udziały w spółce hotelowej, której wiceprezesem jest Małgorzata Czarzasty, a marszałek Sejmu wraz z żoną mają być także akcjonariuszami większościowego udziałowca tej spółki. Ponadto Włodzimierz Czarzasty miał wcześniej zasiadać we władzach jednej z firm, którą w publikacji określono jako „podejrzaną”.

Czytaj także: Tusk odpowiada Nawrockiemu: Od moich wnuczek wara

Źródło: Radio Zet, Joanna Scheuring-Wielgus/X

Udział
Exit mobile version