
W skrócie
-
Katarzyna Piekarska wyjaśniła, że udała się do ław PiS, by domagać się usunięcia informacji sugerującej jej leczenie się w Warszawskim Szpitalu Południowym, grożąc pozwem.
-
Podczas tej interwencji Piekarska zasłabła, a inni parlamentarzyści udzielili jej pomocy na sali sejmowej.
Katarzyna Piekarska, pytana przez dziennikarzy o czwartkowe zasłabnięcie w Sejmie, podkreśliła, że poczuła się źle. Jak dodała, tuż przed zdarzeniem poszła „zaprotestować przeciwko” kłamstwom na swój temat.
– Zostałam kompletnie zlekceważona przez pana (Rafała – red.) Bochenka, który w ogóle nie podjął rozmowy – stwierdziła przedstawicielka KO. Następnie dodała, że „każdy ma swój próg wytrzymałości”. – Mój może nie jest po prostu za wysoki – skwitowała.
Posłanka ujawniła, że podeszła do posłów PiS w formie protestu przed umieszczeniem jej nazwiska na tablicy sugerującej, że leczyła się w Warszawskim Szpitalu Południowym.
– Tak naprawdę poszłam po to, żeby powiedzieć, że jeżeli ta informacja po prostu nie zostanie zdjęta, to skieruję pozew – wyjaśniła.
Katarzyna Piekarska zasłabła w Sejmie. Ujawniła kulisy: Było mi przykro
– Ja nigdy w życiu nie byłam w tym szpitalu. Jestem w procedurze leczenia takiej samej jak inne pacjentki. (…) Było mi też przykro, bo można mnie było o to zapytać i na pewno bym odpowiedziała – zaznaczyła Katarzyna Piekarska.
Posłanka oceniła, że umieszczenie jej nazwiska na liście rzekomo leczących się w Szpitalu Południowym mogło służyć dyskredytacji. Polityk KO wielokrotnie apelowała do ludzi, aby się regularnie badali. – Choruję publicznie w jakimś sensie, właśnie dlatego, żeby ci ludzie się badali – podkreśliła.
Posłanka KO zasłabła w Sejmie. Pomogli jej inni parlamentarzyści
Do incydentu doszło w czwartek chwilę przed godziną 13. Kiedy Włodzimierz Czarzasty ogłosił krótką przerwę, Katarzyna Piekarska opuściła swoje miejsce i skierowała się do ław zajmowanych przez przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości.
Na transmisji z sali plenarnej widać, jak posłanka KO żywo dyskutuje z przedstawicielami opozycji i nagle upada do tyłu. Z pomocą kobiecie natychmiast rzucili się zgromadzeni wokół politycy, w tym Katarzyna Sójka, która jest lekarzem.
Dziennikarze relacjonowali, że w momencie, w którym doszło do incydentu, na sali sejmowej było bardzo duszno. Ostatecznie Piekarska opuściła salę w towarzystwie Straży Marszałkowskiej i innych polityków.
Nie była to pierwsza tego typu sytuacja z udziałem posłanki. Katarzyna Piekarska zasłabła w Sejmie również cztery lata temu. Po tamtym zdarzeniu trafiła na krótko do szpitala, gdzie wykonano jej podstawowe badania.

