Sejm zdecydował ws. weta Nawrockiego do zmian w kpk. Ustawa nie wejdzie w życie

Nowelizacja, zawetowana przez prezydenta 13 marca, przewidywała m.in. zakaz korzystania z nielegalnych dowodów, ograniczenie stosowania tymczasowego aresztu oraz szersze gwarancje prawa do obrony już na wczesnym etapie postępowania. Zmiany dotyczyły też m.in. poufności kontaktów podejrzanego z obrońcą, terminów apelacji i części przepisów związanych z europejskim nakazem aresztowania. Prezydent uzasadniał weto troską o bezpieczeństwo obywateli i skuteczność państwa w walce z najgroźniejszą przestępczością. Z kolei rząd przekonywał, że reforma miała uporządkować procedurę karną po zmianach z czasów rządów PiS i ograniczyć nadużywanie aresztów tymczasowych. Do głosowania odniósł się wcześniej premier Donald Tusk. – Głosowanie nad wetem prezydenta to szansa dla wszystkich, którzy zrozumieli wreszcie, że ten projekt miał bardzo szerokie poparcie niezależnie od barw partyjnych – powiedział szef rządu. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ocenił z kolei, że będzie to „prosty test uczciwości” wobec obywateli.

Sejm nie odrzucił weta prezydenta

Do odrzucenia prezydenckiego weta potrzeba było 264 głosów. Za odrzuceniem zagłosowało jednak 244 posłów, a przeciwko było 180. Brak większości trzech piątych oznacza, że prezydenckie weto pozostaje skuteczne, a nowelizacja nie wejdzie w życie w obecnym kształcie. Dla rządu to porażka w jednej z ważniejszych reform wymiaru sprawiedliwości.

Zobacz wideo Nawrocki zawetował SAFE. „Rządzący wybrali wariant konfrontacji”

Przed głosowaniem wystąpił zarówno prezydencki minister Zbigniew Bogucki oraz minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Bogucki powtórzył argumentację prezydenta. Podkreślił, że weto ma na celu również ochronę dzieci. Dodał, że prezydent zgadza się z argumentem, że areszt tymczasowy jest nadużywany.

Prezydent z własnym projektem

Bogucki podkreślał, że ustawa została zawetowana, mimo, że zawierała także pozytywne zmiany. – Dzisiaj przed godziną 11 pan prezydent złożył własny projekt ustawy. Projekt, którym prezydent mówi „nie zgadzam się na przedłużające się tymczasowe aresztowania, ale nie zgadzam się także na to, żeby chronić pedofilów” i stąd jest ten projekt prezydencki – ujawnił Bogucki. – Zamiast sprzedawać ten polityczny dym, zajmijcie się prezydenckim projektem, my jesteśmy otwarci na te prace – zwrócił się Bogucki do Donalda Tuska.

Prezydencki minister podkreślał, że projekt złożony przez prezydenta zawiera poprawki w aspektach, gdzie wcześniejszy projekt zdaniem Pałacu Prezydenckiego zawierał błędy a dodatkowo zawiera wszystkie pozytywne zmiany, które wprowadzała poprzednia ustawa.

Czytaj także: Tusk nie spodziewał się weta w sprawie SAFE. Namącił mały, ale ważny koalicjant – pisze na Wyborcza.pl Arkadiusz Gruszczyński.

Udział
Exit mobile version