
-
Sejmowa komisja ds. służb specjalnych zajmie się sprawą kontaktów Włodzimierza Czarzastego oraz jego dostępem do informacji niejawnych.
-
Podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego omawiano doniesienia dotyczące powiązań Czarzastego z osobami związanymi z reżimem Władimira Putina oraz brak procedur sprawdzających.
-
Rzecznik koordynatora służb specjalnych potwierdził, że Włodzimierz Czarzasty posiada dostęp do informacji o najwyższej klauzuli tajności i nie ma do tego zastrzeżeń.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Sejmowa komisja ds. służb specjalnych zajmie się sprawą kontaktów Włodzimierza Czarzastego oraz jego dostępu do informacji niejawnych na kolejnym posiedzeniu – przekazał członek tej komisji Marek Biernacki (PSL-TD).
Sejmowa komisja zajmie się sprawą Czarzastego. Przeszedł wniosek posła PiS
– Z inicjatywy posła Hoffmanna postanowiliśmy, żeby właśnie na naszej komisji w sposób specjalny omówić sprawę kontaktów pana marszałka Czarzastego. Będziemy też na jego przykładzie omawiać sprawę, kiedy powinna obowiązywać ustawa o ochronie informacji niejawnych i składanie ankiet bezpieczeństwa, a kiedy wystarczy jedynie dopuszczenie zapisane w innych ustawach – powiedział Bernacki.
– Trzeba rozpocząć taką debatę, bo jest to problem systemowy i jednolicie to wyjaśnić – dodał.
Zaznaczył, że wszyscy posłowie uznali, że najlepszym miejscem do wyjaśnienia tych spraw jest komisja do spraw służb specjalnych.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Sprawa kontaktów Włodzimierza Czarzastego
Sprawę kontaktów Włodzimierza Czarzastego wzięto również na tapet podczas środowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Rzecznik prezydenta wyjaśnił w ubiegłym tygodniu na antenie Polsat News, że chodzi o medialne doniesienia dotyczące powiązań Czarzastego z osobami związanymi z reżimem Władimira Putina.
Prezydenta miał szczególnie zaniepokoić brak reakcji marszałka na te informacje. Rafał Leśkiewicz podkreślił, że polityk Lewicy, pełniący funkcję „drugiej osoby w państwie”, nigdy nie przeszedł procedur sprawdzających.
– Najgroźniejsze operacje wpływu rzadko, drodzy państwo, wyglądają jak film szpiegowski. Częściej wyglądają jak normalne relacje, biznes, znajomość, przysługa, wspólny interes, dlatego państwo ma obowiązek badać nie tylko to, co sensacyjne, ale to, co potencjalnie podatne na nacisk i obcy wpływ – mówił prezydent na jawnej części spotkania Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Przypominając, że w razie śmierci prezydenta osobą, która przejmuje jego obowiązki jest marszałek Sejmu, powiedział: „Marszałek Sejmu jest o jedno uderzenie serca od prezydentury”. – Gdyby Pan Bóg zdecydował się odwołać z tego świata prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dzisiaj, to jutro obowiązki prezydenta sprawowałby pan marszałek Włodzimierz Czarzasty. Dlatego sprawa jest tak ważna i dlatego jest państwowa – dodał.
– Na litość boską, mamy prawo wiedzieć, czy marszałek ma dostęp do informacji ściśle tajnych w obliczu tego, co dzieje się w Rzeczpospolitej, a jeśli nie, to nie powinien być marszałkiem Sejmu – powiedział Nawrocki.
Włodzimierz Czarzasty: Nie dam się zastraszyć
W sprawie Włodzimierza Czarzastego kilka dni temu oświadczenie wydał rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.
„Podlegający ochronie kontrwywiadowczej ze strony polskich służb specjalnych marszałek Sejmu RP Włodzimierz Czarzasty posiada dostęp do informacji o najwyższej klauzuli tajności” – przekazał.
Dobrzyński zaznaczył, że śledczy „nie mają w tym zakresie żadnych zastrzeżeń i bezwzględnie realizują przepisy obowiązujące w tym zakresie”.
Do sprawy odniósł się także sam marszałek Sejmu, apelując do prezydenta, aby ten „zajął się problemami Polaków, a nie szczuciem ludzi”.
– Chciałem panu powiedzieć, panie prezydencie, że po pierwsze nie dam się zastraszyć. Po drugie, czekam na oświadczenie pana w sprawie pana przeszłości, bo to trzeba moim zdaniem zrobić. Po trzecie, nie zmienię linii postępowania w stosunku do pana – stwierdził.

