Shahedy to coraz większy problem w wojnie na Bliskim Wschodzie. „FT”: USA chcą ukraińskich dronów

„Financial Times” donosi, że Stany Zjednoczone oraz co najmniej jeden kraj Zatoki Perskiej prowadzą rozmowy na temat zakupu ukraińskich dronów przechwytujących, zaprojektowanych do zestrzeliwania irańskich dronów Shahed.

„FT”: USA i państwa Zatoki chcą ukraińskich pocisków do zestrzeliwania Shahedów

Państwa Bliskiego Wschodu mają szukać nowych systemów obrony, które byłyby tańsze niż rakiety Patriot. Dron Shahed kosztuje około 30 tysięcy dolarów, a pojedynczy pocisk przechwytujący może kosztować nawet ponad 13,5 miliona dolarów. „FT” podaje, że to właśnie Kijów jako pierwszy zaczął używać produkowanych przez ukraińskie firmy pocisków przechwytujących, kosztujących zaledwie kilka tysięcy dolarów, do niszczenia Shahedów. Jednak sprzedaż ukraińskich systemów, nawet produkowanych poza krajem, wymaga zgody władz w Kijowie.

Zobacz wideo Rosyjskie dzieci na lekcjach robią drony do walki z Ukrainą

Shahedy to problem dla Stanów Zjednoczonych

Zełenski wyjawił w środę, że partnerzy Ukrainy zwracają się z prośbą o pomoc w obronie przed irańskimi dronami Shahed. – Proszą o wiedzę ekspercką i realne doświadczenie operacyjne – mówił ukraiński prezydent i dodał, że „były też prośby ze strony amerykańskiej”.

CNN podaje, że członkowie administracji Donalda Trumpa powiedzieli kongresmenom za zamkniętymi drzwiami na Kapitolu, że Shahedy stanowią duże wyzwanie. Szef Pentagonu Pete Hegseth i przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Dan Ceine także przyznali, że bezzałogowce są większym problemem, niż zakładano. Amerykańska stacja zwróciła uwagę, że amerykańska obrona powietrzna nie będzie w stanie przechwytywać wszystkich spośród nich. Jak opisuje stacja, Shahedy latają powoli i nisko, dzięki czemu łatwiej mogą unikać obrony powietrznej w porównaniu z pociskami balistycznymi.

Iran po raz pierwszy użył nowych dronów Hadid-110. Jeszcze szybsze od Shahedów

Tymczasem Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej po raz pierwszy użył szybkiego drona kamikadze Hadid-110, znanego również jako Dalahu, w atakach przeciwko siłom Stanów Zjednoczonych i Izraela. Nowy, osiągający prędkość ponad 510 kilometrów na godzinę dron może – w opinii portalu ArmyrRecognition z siedzibą w Belgii – poważnie skomplikować działania obrony powietrznej Izraela, Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników z Bliskiego Wschodu.

Iran od kilku dni wysyła bowiem duże liczby wolnych dronów Shahed, aby zająć radary i pociski przechwytujące sił USA i Izraela, a następnie posyła do walki szybsze modele Hadid-110, które wykorzystują luki w obronie, aby dotrzeć do bardziej wrażliwych celów, takich jak centra dowodzenia, instalacje radarowe czy składy amunicji.

Hadid-110 został przetestowany podczas ubiegłorocznych ćwiczeń antyterrorystycznych „Sahand-2025”, przeprowadzonych przez kraje zrzeszone w Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SzOW) w irańskiej prowincji Azerbejdżan Wschodni. Wówczas dziennik „Teheran Times” ujawnił, że dron ma konstrukcję zmniejszającą jego przekrój radarowy, co czyni go podobnym do samolotów stealth. Atutem tych dronów jest nie tylko prędkość, ale również pułap sięgający ponad 9 kilometrów i możliwość przenoszenia głowic ważących 30 kilogramów.

Redagowała Kamila Cieślik

Udział
Exit mobile version