Sikorski i Kosiniak-Kamysz podsumowali szczyt NATO. „Tym razem prezydent potraktował stanowisko rządu poważnie”

W środę w Ankarze zakończył się dwudniowy szczyt NATO. Polskę reprezentowali prezydent Karol Nawrocki oraz wicepremierzy: Radosław Sikorski i Władysław Kosiniak-Kamysz.

Podczas wspólnej konferencji prasowej szefów MON i MSZ, która odbyła się już w Warszawie, Kosiniak-Kamysz podkreślił, że na szczycie padła deklaracja ze strony wszystkich uczestników, że Europa „bierze więcej odpowiedzialności za konwencjonalną obronę swojego terytorium, za niezależność łańcucha dostaw i produkcję zbrojeniową”. Szef MON ocenił, że siła NATO została potwierdzona.

– Jesteśmy po bardzo dobrym szczycie dla Polski. Szczycie, który pokazał po raz kolejny, że Polska jest wzorem do naśladowania i modelowym sojusznikiem – podkreślił minister. Jak dodał, poprzedniego dnia spotkał się z szefem Pentagonu Pete’em Hegsethem, który „potwierdził wszystkie zobowiązania sojusznicze wobec państwa polskiego, realizowane przez Stany Zjednoczone”.

Zobacz wideo Sikorski o wydatkach NATO na obronność. „Z nami nie ma co zaczynać”

Jakie cele Polsce udało się zrealizować na szczycie NATO?

– Wszystkie nasze cele, które mieliśmy z panem premierem Sikorskim, które miała Polska wspólnie z prezydentem, który uczestniczył w szczycie, zostały zrealizowane – zaznaczył Kosiniak-Kamysz. Wśród takich celów wymienił m.in. rozszerzenie rurociągów paliwowych na wschód i południe Europy czy do państw bałtyckich.

Kosiniak-Kamysz dodał, że o budowaniu transatlantyckich relacji na sojuszniczej lojalności świadczą zbrojne inwestycje USA w Europie i Polsce. W tym kontekście wymienił m.in. umowę z Anduril na produkcję pocisków Barracuda-500M oraz porozumienie dotyczące serwisowania w Europie pocisków rakietowych PAC-3 do systemu Patriot.

Sikorski: Tym razem prezydent potraktował stanowisko rządu poważnie

– Efekty szczytu są powyżej oczekiwań – podkreślił Sikorski. I dodał: – Szkoda, że nie możemy mówić o tym, co było na zamkniętych sekcjach, ale chcę, by państwo nam zaufali, że to była naprawdę dobra, sojusznicza rozmowa i w spokojniejszej atmosferze niż niektóre wypowiedzi publiczne.

Szef MSZ zaznaczył także, że polska delegacja w Ankarze „mówiła jednym głosem”. – Różnie z tym w przeszłości bywało, tym razem prezydent (Karol Nawrocki – red.) potraktował stanowisko rządu poważnie, i Polska mówiła zgodnie ze swoimi strategicznymi interesami. Między innymi dzięki temu nasz głos był prominentny i słyszalny – powiedział.

– Polska dyplomacja osiągnęła to, że w dwóch formatach, zarówno spotkania sojuszniczego, jak i dokumentów podkreśliliśmy wagę formatu E5, a więc grupę państw, która reprezentuje wszystkie regiony Europy. Bardzo ważne jest, by Zachód Europy nie próbował decydować za Europę Wschodnią czy Południową – zaznaczył Sikorski. Na koniec konferencji dodał, odnosząc się do zakończonego szczytu NATO, że „to był dobry dzień dla Polski”.

Sikorski: Jestem pozytywnie zaskoczony decyzją USA

Na konferencji padło też pytanie o postawę USA wobec partnerów z Europy, w tym deklarację prezydenta USA ws. możliwego udzielenia przez USA Ukrainie licencji na produkcję pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot.

– Muszę powiedzieć, że jestem pozytywnie zaskoczony tym, że prezydent Trump ogłosił, że Ukraina otrzyma licencję, jeśli dobrze zrozumiałem, na produkcję rakiet do systemu Patriot. To dobra wiadomość na kilku poziomach, bo Stany Zjednoczone niechętnie dzielą się swoimi technologiami, a jeśli efektory (pociski – red.) mają być produkowane w Europie, to i Polska może na tym skorzystać – odpowiedział Sikorski.

Ocenił, że to pokazuje, jak bardzo USA zależy na tym, by Ukraina miała się czym bronić przed rosyjskimi rakietami. – To wyraz wielkiej solidarności ze strony USA i całego Zachodu wobec bohatersko broniącej się Ukrainy – dodał. Sikorski stwierdził też, że Trump już przed szczytem oceniał, że „Ukraina ma mocniejsze karty niż się wydawało”. – Prezydent Trump lubi zwycięzców – powiedział.

Kosiniak-Kamysz odpowiada na zarzuty PiS i Konfederacji

Kosiniak-Kamysz przypomniał natomiast, że na szczycie NATO doszło do podpisania porozumienia między USA a kilkoma europejskimi sojusznikami – Polską, Niemcami, Holandią i Szwecją – ws. serwisowania pocisków do Patriotów w Europie. Nawiązał też do sprawy przekazania części rakiet do systemu Patriot przez Polskę Ukrainie w ostatnich miesiącach. Jak ocenił, krytykujący ten krok politycy „PiS i Konfederacji chyba nie zdawali sobie do końca sprawy, że przecież tych rakiet nie można użyć czy przekazać bez zgody USA”.

– To się odbywało akurat na wniosek USA. Na wniosek głównodowodzącego armią amerykańską w Europie gen. Alexusa Grynkewicha i sekretarza generalnego NATO Marka Rutte’go (…). Czy można sobie wyobrazić, że Polska podejmuje działania wbrew swojemu sojusznikowi? – mówił szef MON.

Kosiniak-Kamysz dodał również, że Polska jest zainteresowana wszelką współpracą, jeśli chodzi o serwisowanie czy produkcję pocisków do Patriotów. – Potrzebujemy zwielokrotnienia produkcji rakiet do systemów Patriot. Wojna na Bliskim Wschodzie pokazała, jak szybko można zużyć zapasy, jak trudno jest wytwarzać je tylko w jednym miejscu w USA – mówił.

Dodał, że USA „przyjechały na szczyt w Ankarze z jasnym przesłaniem: chcemy więcej transatlantyckich inicjatyw gospodarczych; czyli również przenosić produkcję naszego sprzętu do Europy”. – Polska może być i będzie hubem tego typu, skorzystamy również ze środków europejskich, by to realizować – zadeklarował szef MON.

Nawrocki spotkał się z Zełenskim

Wcześniej tego dnia również prezydent Nawrocki podkreślił, że wyjeżdża z Ankary z przekonaniem, że „Sojusz jest gotowy do tego, aby reagować na sytuację międzynarodową”. – To wynikało ze wszystkich przemów – zaznaczył. I dodał: – To, czego oczekiwała Polska, zostało wypełnione. Sojusz jest silny, zdeterminowany i gotowy do tego, aby bronić wartości, w imię których powstał.

Nawrocki rozmawiał podczas szczytu NATO m.in. z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Jak jednak zaznaczył, „nie udało się nam na tym spotkaniu rozwiązać kwestii historycznych”. Nawrocki mówił również o spotkaniach z innymi przywódcami państw. „Najwięcej czasu”, jak sam powiedział, spędził z premierem Kanady Markiem Carneyem. Rozmawiał również „krótko” z Donaldem Trumpem, prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem i innymi przywódcami państw.

 Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version