Politycy związani z Prawem i Sprawiedliwością planowani 10 października zaskarżyć Rosję do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – ustalił TVN24. List intencyjny w tej sprawie podpisali: były szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Zbigniew Rau i Antoni Macierewicz.

Koszt? Prawie milion zł

W liście chodziło o kwestię ewentualnej odpowiedzialności Rosjan za naruszenia praw człowieka, popełnione w związku ze zdarzeniem lotniczym – podaje portal. W tle jest oczywiście katastrofa polskiego Tu-154 w Smoleńsku, w której zginęło 96 osób (w tym prezydent Lech Kaczyński), a która miała miejsce 10 kwietnia 2010 roku. Antoni Macierewicz do dziś doszukuje się tutaj m.in. wątków politycznych.

Wraz z listem wysłane miały być dowody, przygotowane przez podkomisję smoleńską. TVN24 ustalił, że złożenie skargi kosztowałoby aż 213 500 euro, a więc blisko milion złotych.

Sikorski: Narażenie podatników na nieuzasadnione wydatki

18 stycznia do materiału TVN24 na platformie X (dawniej: Twitter) odniósł się obecny Minister Spraw Zagranicznych w rządzie Donalda Tuska. „Zamierzam jednostronnie wypowiedzieć list intencyjny w sprawie wniosku do ETPCz [EuropejskiTrybunal Praw Człowieka] w oparciu o tzw. raport smoleński, z kancelarią Emmerson Consulting [TVN24 informowało, że Ben Emmer – brytyjski prawnik – miał pomóc politykom PiS przygotować skargę na Rosję – red.], zawarty z inicjatywy Antoniego Macierewicza” – poinformował Radosław Sikorski.

Swoją decyzję uzasadnił, pisząc, że byłoby to „złożenie wniosku, który nie ma nawet teoretycznych szans na powodzenie”. Ponadto „jest narażeniem powagi państwa, a podatników na nieuzasadnione wydatki” – zakończył.

Kosiniak-Kamysz zlikwidował podkomisję Macierewicza

Po zmianie władzy, Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że Władysław Kosiniak–Kamysz „podpisał decyzję, parafowaną przez wiceministra Cezarego Tomczyka, o uchyleniu decyzji powołującej Podkomisję MON ds. ponownego zbadania wypadku lotniczego samolotu Tu-154” – czytamy.

Podkomisję zlikwidowano, a członków zobowiązano do rozliczenia się z dokumentacji, nieruchomości i wszystkich innych rzeczy, które używane były podczas prac. „Od dziś członkom podkomisji zostają cofnięte wszelkie upoważnienia i pełnomocnictwa do działań związanych z pracami podkomisji. W najbliższym czasie zostanie powołany specjalny zespół, który zajmie się analizą każdego aspektu działalności zlikwidowanej podkomisji” – zakończono oświadczenie.

Szef MON: Dokumenty zostały zabezpieczone

19 stycznia podczas konferencji prasowej Kosiniak-Kamysz poinformował o „powołaniu zespołu, który wyjaśni, czym zajmowała się podkomisja smoleńska pod kierownictwem Antoniego Macierewicza”. – Dokumenty zostały zabezpieczone. Chcemy mieć pewność, po co to zostało zrobione, chcemy pokazać, ile podatnik zapłacił za funkcjonowanie tej komisji – cytuje ministra gazeta.pl.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.