
-
Radosław Sikorski skomentował decyzję rządu Węgier o zablokowaniu unijnej pożyczki dla Ukrainy oraz 20. pakietu sankcji na Rosję, określając ją jako złamanie solidarności europejskiej.
-
Minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul zapowiedział, że Niemcy będą namawiać Węgry do zmiany decyzji w sprawie weta dotyczącego sankcji wobec Rosji.
-
Budapeszt ogłosił, że nie poprze nowych sankcji oraz pożyczki dla Ukrainy, dopóki Ukraina nie wznowi dostaw rosyjskiej ropy przez rurociąg Przyjaźń.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Szef polskiego MSZ stwierdził, że rząd węgierski już od pewnego czasu blokuje różne rozwiązania związane z pomocą Ukrainie, w tym sprawę negocjacji akcesyjnych czy zwrotów z Europejskiego Funduszu Pokoju na rzecz krajów, które na początku wojny wysłały sprzęt do Ukrainy.
– To jest blokada 7 mld euro, w tym pół miliarda euro na fundusz modernizacji sił zbrojnych. To była kwestia, o którą zabiegałem w relacjach z Węgrami i niestety pozostają nieubłagani. Nie chcą, aby kraje, które pomagają Ukrainie mogły pomagać jej więcej – powiedział Sikorski.
Sikorski uderza w Orbana. „Woli kupować od Putina”
– Takie używanie agendy europejskiej do prowadzenia walki politycznej w kraju, i to w sytuacji, gdy się propagandą nastawiło własne społeczeństwo przeciwko walczącej Ukrainie jest moim zdaniem złamaniem solidarności europejskiej, do której jesteśmy zobowiązani przez Traktat Lizboński – dodał.
Sikorski stwierdził, że Węgrzy „rozumieją co to znaczy być najechanym przez Rosję”, w związku z czym oczekiwałby od nich „większej solidarności wobec Ukrainy”. – Zamiast tego przy pomocy państwowej propagandy i mediów kontrolowanych przez rząd, Węgry stworzyły klimat wrogości wobec ofiary agresji, a teraz próbują wykorzystać to w związku z wyborami. To dosyć szokujące – powiedział.
Zapytany o spór Węgier z Ukrainą związany z dostawami rosyjskiej ropy za pośrednictwem rurociągu Przyjaźń stwierdził, że „Węgry od kilku lat moją opcję kupowania ropy i gazu z kierunku południowego, tak jak reszta Europy”. – Gdyby (Orban – red.) zawarł długofalowe kontrakty, to ceny są porównywalne. Z jakiegoś powodu woli kupować od Putina – powiedział.
Szef MSZ skrytykował również potencjalną decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy dotyczącej programu SAFE. – Mam nadzieję, że wojsko i służby mundurowe powiedzą mu, co o tym sądzą. (Weto – red.) Byłoby szokującym sprzeniewierzeniem się swojej roli konstytucyjnej – stwierdził.
Szef niemieckiego MSZ. „Poprosimy Węgry, by to przemyślały”
Do kwestii zapowiadanego przez Węgry weta dla 20. pakietu sankcji na Rosję odniósł się również minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul. – Nie uważam, że Węgry powinny zdradzać swój wysiłek na rzecz wolności i europejskiej suwerenności – stwierdził.
– Dlatego ponownie przedstawimy nasze argumenty Węgrom, zarówno w Budapeszcie jak i w Brukseli i oczywiście poprosimy ich, aby ponownie przemyśleli swoje stanowisko – powiedział.
Węgry blokują 20. pakiet sankcji. Orban mówi o szantażu
W weekend Budapeszt poinformował, że nie poprze 20. pakietu sankcji na Rosję oraz zablokuje unijną pożyczkę dla Ukrainy. Powodem jest zablokowanie przez Kijów dostaw na Węgry rosyjskiej ropy za pośrednictwem rurociągu Przyjaźń.
„Dopóki Ukraina nie wznowi tranzytu ropy na Węgry i Słowację za pośrednictwem rurociągu Drużba, nie pozwolimy na na przyjęcie żadnych decyzji ważnych dla Kijowa” – stwierdził szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjártó.
Z kolei premier Viktor Orban stwierdził, że Ukraina stara się wywołać na Węgrzech chaos, aby pomóc opozycji wygrać wybory. – Nie będziemy zastraszani przez kilku krzykliwych ukraińskich polityków i nie przestraszymy się prób szantażu – stwierdził.
– Ktokolwiek chce nas ugryźć, połamie sobie zęby – dodał węgierski premier.

