Skandal w finale w Paryżu. To działo się w meczu Mai Chwalińskiej – Tenis – Sport Wprost


Nie jest bowiem tajemnicą, że choć męskie ATP i żeńskie WTA – czyli organizacje zarządzające tenisowymi rozgrywkami – dopuszczają do gry tenisistki i tenisistów z Rosji i Białorusi. Warunek? Gra bez flagi, jako sportowcy neutralni, do tego deklaracje względem sprzeciwiania się trwającej wojnie w Ukrainie.

Skandal w finale Roland Garros. To odpowiedź na sukces Mirry Andriejewej


Co ciekawe, w ciągu kilku dni Maja Chwalińska zagrała aż z trzema Rosjankami pod rząd. Tą ostatnią była Mirra Andriejewa, ostateczna triumfatorka imprezy w Paryżu.


Podczas meczu na korcie głównym kompleksu im. Rolanda Garrosa, na trybunach pojawiła się para kibiców, którzy wyciągnęli rosyjską flagę. A tego, zgodnie z zasadami neutralności i braku akcentów krajów agresora względem Ukrainy, robić nie można.


Doszło zatem do skandalu, który został dosyć szybko wyjaśniony przez służby porządkowe. Kibice wspierający Andriejewą musieli schować flagę, którą zabrali ze sobą na finałowe starcie.

Maja Chwalińska napisała piękną historię. Finał debiutantki w Paryżu!


Historia napisana przez Maję Chwalińską od połowy maja do końcówki pierwszego tygodnia czerwca na kortach im. Rolanda Garrosa, to niezwykła opowieść. Polska tenisistka przeszła przez trzystopniowe kwalifikacje, żeby oficjalnie zadebiutować w drabince głównej turnieju Wielkiego Szlema w stolicy Francji.


Okazało się, że Chwalińska poszła za ciosem. Po ograniu trzech rywalek w kwalifikacjach (dwie reprezentantki gospodarzy: Alice Rame i Carole Monnet oraz Holenderka Suzan Lamens), mająca 24 lata tenisistka wygrała… sześć kolejnych meczów w Paryżu! W pokonanym polu zawodniczka grająca na co dzień w klubie BKT Advantage Bielsko-Biała pozostawiła kolejno: Chinkę Qinwen Zheng, Belgijkę Elise Martens, Greczynkę Marię Sakkari, Francuzkę Diane Parry oraz dwie tenisistki z Rosji – Annę Kalinską i Dianę Sznajder. Za mocna okazała się dopiero Mirra Andriejewa, w finale Roland Garros 2026.


Wynik osiągnięty przez Polkę jest jednak ogromnym sukcesem. Chwalińska dopisała do swojego dorobku w rankingu WTA aż 1303 punkty. To pozwoliło awansować Polce z 114 na 21 miejsce na świecie. Tym samym została ona drugą najlepszą tenisistką w kraju, zaraz po swojej przyjaciółce Idze Świątek (numer 3 w zestawieniu).

Udział
Exit mobile version