
13 kwietnia w wywiadzie dla radia RTV Slovenija polityk przekazał, że „Słowenia musi prowadzić swoją politykę niezależnie i suwerennie”. – Jesteśmy zdecydowanie przeciwni ingerencji w zagraniczne spory wojskowe i dyplomatyczne, ponieważ Słowenia nigdy na tym nie korzysta. Obiecaliśmy narodowi referendum w sprawie wystąpienia z NATO i przeprowadzimy je – zapowiedział. Zapewnił jednocześnie, że „nie ma poglądów prorosyjskich, tylko prosłoweńskie”.
W ostatnim czasie w podobnym tonie wypowiedział się prezydent Stanów Zjednoczonych. Donald Trump stwierdził, że rozważa wyjście USA z NATO po tym, jak państwa sojusznicze nie dołączyły do wojny z Iranem. – Nie ma sensu tego rozważać. Nigdy nie dałem się przekonać NATO (…). Zawsze wiedziałem, że to papierowy tygrys, i Putin też o tym wie, nawiasem mówiąc – stwierdził polityk, chytowany przez „Time”.
Co z UE i WHO?
Lider partii Resni.ca wypowiedział się także na temat ewentualnego opuszczenia UE i WHO przez Słowenię. Jego zdaniem społeczeństwo nie przyjęłoby przychylnie referendum w sprawie opuszczenie UE. – Czerpiemy znacznie więcej korzyści z UE niż z jej braku – uznał. Dodał również, że „Lublana musi odzyskać pozycję głównego ośrodka decyzyjnego Słowenii, a nie Brukseli”. Stevanović zwrócił też uwagę, że opuszczenie WHO było jedną z obietnic jego partii i przypomniał, że zamierza zrealizować wszystkie wcześniejsze postulaty, również ten dotyczący wyjścia z organizacji.
Zmiany w Słowenii
Przypomnijmy, Stevanović w zeszłym tygodniu objął stanowisko przewodniczącego izby niższej słoweńskiego parlamentu. Podczas jednego z wystąpień zapowiadał, że „chce budować mosty, aby dobrze współpracować ze wszystkimi krajami, niezależnie od muru wzniesionego między Zachodem a Wschodem”. – Dlatego planuję wkrótce odwiedzić Moskwę – zapowiedział.

