
W piątek (10 lipca) współpracownicy Widdecombe poinformowali o jej śmierci, ale nie podali zbyt wielu szczegółów na temat tego, jak zmarła. Kilka godzin później pojawiło się oświadczenie policji, w którym przekazano, że rozpoczęto śledztwo w sprawie morderstwa. Jak podano, 9 lipca mundurowi zostali wezwani do domu byłej ministerki przez pogotowie ratunkowe, które było pierwsze na miejscu. Kobieta miała doznać „poważnych obrażeń”.
„Nasze śledztwo jest na wczesnym etapie, ale posuwa się naprzód w szybkim tempie” – przekazała w oświadczeniu inspektor Ilona Rosson z lokalnej policji. „Chciałabym zaapelować do każdego, kto posiada informacje na temat tego zdarzenia, nawet te mało istotne, aby zgłosił się na komendę i porozmawiał z nami” – dodała. Zaznaczyła, że policjantom najbardziej zależy na kontakcie z osobami, które widziały coś podejrzanego w pobliżu domu Ann Widdecombe lub posiadają nagrania z monitoringu czy kamery samochodowej, które mogą pomóc w śledztwie.
Przed godziną 19 czasu polskiego policja poinformowała, że zatrzymano podejrzanego. To 26-letni obywatel Wielkiej Brytanii. Matt Longman, zastępca komendanta policji w hrabstwie Devon i Kornwalii, powiedział na konferencji prasowej, że na ten moment nie jest jasne, czy morderstwo miało motywy polityczne.
Śmierć Ann Widdecombe. Członkowie rządu zabrali głos
Sprawę skomentował premier Wielkiej Brytanii i zaapelował, aby „wznieść się ponad wszelkie różnice polityczne” w tej sytuacji. W rozmowie z mediami zaznaczył, że obecnie najważniejsze jest, aby policjanci zdołali zidentyfikować i zatrzymać sprawcę tego morderstwa. Samą informację o śmierci Widdecombe nazwał „szokującą wiadomością”.
Wcześniej na ten temat wypowiedziała się ministerka spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii. Shabana Mahmood napisała w poście na portalu X, że jest głęboko zasmucona śmiercią polityczki, którą opisała jako „niezwykle przygnębiającą”. Przekazała także, że skontaktowała się z komendantem głównym policji w hrabstwie Devon i Kornwalii i zapewniła, że jej resort „jest gotowy do udzielenia służbom wszelkiego potrzebnego wsparcia”.
Kim była Ann Widdecombe?
Ann Widdecombe urodziła się w 1947 roku. Karierę polityczną rozpoczynała w radzie dystryktu Runnymede. W parlamencie pierwszy raz zasiadła w 1987 roku. Trzy lata później została wiceministerką ds. zabezpieczenia społecznego, a pięć lat później – ministerką ds. więziennictwa. Broniła wówczas skuwania kajdankami ciężarnych więźniarek podczas porodu, co tłumaczyła tym, że ma uniemożliwić im to ucieczkę.
W następnych latach była ministerką zdrowia i ministerką spraw wewnętrznych w gabinecie cieni. W parlamencie zasiadała do 2010 roku. Po zakończeniu kariery politycznej zajęła się działalnością publicystyczną (na łamach „Daily Express”) i wystąpiła w kilku produkcjach telewizyjnych, m.in. w programie „Strictly Come Dancing”, który ma podobne zasady jak polski „Taniec z gwiazdami” oraz „Celebrity Big Brother”.
Widdecombe znana była ze swoich konserwatywnych poglądów. Sprzeciwiała się aborcji, wspomaganemu samobójstwu, a także popierała ponowne wprowadzenie kary śmierci. Stanowczo krytykowała także decyzję premiera Davida Camerona o zalegalizowaniu małżeństw jednopłciowych. W latach 90. przeszła na katolicyzm.
Do polityki wróciła w 2019 roku i wystartowała w wyborach do Parlamentu Europejskiego z ramienia Brexit Party. Uzyskała mandat. W PE zasiadała do momentu opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię, czyli do 2020 roku. Pozostała w ugrupowaniu, gdy to zmieniło nazwę na Reform UK i w 2023 roku została jego rzeczniczką ds. imigracji i wymiaru sprawiedliwości.

