
-
Według nieoficjalnych informacji Paulina Hennig-Kloska domaga się odwołania Pawła Śliza z funkcji szefa klubu parlamentarnego Polski 2050.
-
Szymon Hołownia komentuje sytuację w klubie Polski 2050, podkreślając konieczność utrzymania jedności i wyrażając dezaprobatę dla prób odwołania przewodniczącego.
-
Hołownia mówi o próbach nawiązywania kontaktu przez PiS oraz o cienkiej większości rządowej, wskazując na konieczność dbałości o spójność klubu.
-
Wicemarszałek Sejmu podejmuje temat dostępu posłów do informacji tajnych, sugerując możliwość zmian ustawowych w tym zakresie.
-
Hołownia apeluje o rozmowy z prezydentem w sprawie reformy Krajowej Rady Sądownictwa i podkreśla, że uzdrowienie tej instytucji jest kluczowe dla polskiego sądownictwa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Wiceprzewodnicząca Polski 2050Paulina Hennig-Kloska domaga się odwołania szefa klubu parlamentarnego Pawła Śliza – wynika z nieoficjalnych informacji ze źródeł zbliżonych do zarządu ugrupowania.
Postulat odwołania szefa klubu Polski 2050 ma być „autorskim projektem zmian” Hennig-Kloski i wiąże się z wewnętrzną rywalizacją o wpływy w ugrupowaniu po przegranych przez nią wyborach na przewodniczącą ugrupowania, gdyż Śliz otwarcie poparł Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz.
Sprawę skomentował Szymon Hołownia, który pytany o to, czy klub parlamentarny się rozpada. – Nic mu o tym nie wiadomo – przekazał. – Sytuacja jest u nas trochę dynamiczna, ale mam nadzieję, że nie – dodał.
Kuszenie Szymona Hołowni. „PiS przychodzi siedem razy dziennie”
Pytany o kuszenie posłów Polski 2050 przez inne partie Hołownia powiedział, że do niego przychodzi jedynie PiS.
– Do mnie tylko PiS przychodzi siedem razy dziennie i pyta kiedy zrobimy koalicję, ale ja zawsze odpowiadam tak samo: w czwartek, niezależnie od tego jaki mamy dzień tygodnia – wyjaśnił.
– Wszyscy musimy mieć świadomość, że większość rządowa wynosi 13, a jeżeli weźmie się pod uwagę nieobecności to 16 i to jest bardzo cienka granica, wiec trzeba bardzo dbać o jedność klubu – podkreślił.
– To już nie jest partia przewodniczącego Szymona Hołowni, więc mam nadzieję, że przewodnicząca Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ma pomysł na to, jak tą trudną sytuacją w klubie zarządzać – dodał wicemarszałek Sejmu.
– Rzucane przez niektórych pomysły, żeby zmienić regulamin klubu, po to, żeby mając większość móc odwołać przewodniczącego Śliza, przypominają mi działania PiS-u, który też miał większość i organizował obrady Sejmu w sali kolumnowej – przypomniał.
– Nie tędy droga. My się umawialiśmy na inną politykę i mam nadzieje, że kolegom ręka uschnie zanim coś takiego zrobią – powiedział Hołownia.
– Dzisiaj celem jest to żeby utrzymać jedność klubu i żeby odsuwać na margines tych, którzy próbują tą jedność rozbijać. Stworzyłem Polskę 2050 i nie będę patrzył biernie, gdy ktoś będzie chciał ją podzielić – zapewnił.
Posłowie bez dostępu do tajemnic? „Może trzeba się nad tym zastanowić”
Szymon Hołownia odniósł się również do głośnej ostatnio sprawy „wschodnich kontaktów” marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego oraz faktu, że nie wypełnił on ankiety bezpieczeństwa.
– Również nie wypełniałem ankiety bezpieczeństwa – powiedział. – Natomiast służby wykonywały wobec mnie działania dotyczące ochrony kontrwywiadowczej i ewentualnego sprawdzania, czy mogę mieć dostęp do tajemnic – stwierdził.
– Z punktu widzenia prawnego, wszystko jest tak, jak powinno być. Marszałek Czarzasty ma z mocy ustawy dostęp do materiałów ściśle tajnych – wyjaśnił.
Według niego powinniśmy się natomiast zastanowić, czy posłowie powinni mieć z urzędu dostęp do klauzuli tajne.
– Czy dzisiaj mamy pewność, że wszyscy posłowie na pewno zawsze mówią polskim interesem i nie powinno być jakiejś formy sprawdzenia, zanim te tajemnice im powierzymy? Może trzeba się nad tym zastanowić, ale to wymaga zmian ustawowych – powiedział.
– Nie zgadzam się z marszałkiem Czarzastym w wielu kwestiach, na przykład w podejściu do prezydenta, w formie wygłaszania opinii o naszych amerykańskich partnerach, natomiast jeśli ktoś chce sobie robić na tej sprawie zasięgi, zwoływać specjalne posiedzenie Sejmu, to ja mówię nie – przekazał.
Sprawa KRS. Hołownia apeluje: Rozmawiajmy z prezydentem
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zaapelował we wtorek do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie noweli ustawy o KRS. Zapowiedział, że jeśli do tego nie dojdzie w ciągu dwóch najbliższych dni, rozpocznie procedurę wyboru sędziów-członków KRS na podstawie obecnego, jak stwierdził, niedobrego prawa.
– Sprawa KRS powinna być rozstrzygnięta już dawno temu – powiedział Hołownia.
– Nie będzie uzdrowienia sytuacji w polskim sadownictwie bez uzdrowienia sytuacji w KRS, bo wadliwie ukonstytuowana KRS będzie „produkowała” kolejnych sędziów, których mandat będzie podważany – wyjaśnił.
Podkreślił, że jest zwolennikiem rozmowy o ustawach z Kancelarią Prezydenta, zanim zostaną one uchwalone przez Sejm.
– Żebyśmy wiedzieli, co jest dla prezydenta do przejścia, a co nie jest. Rozmawiajmy z prezydentem i mam nadzieję, że prezydent będzie gotowy rozmawiać z nami, bo inaczej będziemy do siebie gadali jak dziad do obrazu i nic dobrego z tego dla ludzi nie będzie – podsumował.

