
W wideokonferencji ministrów spraw zagranicznych udział wziął m.in. Radosław Sikorski. „Ważna dyskusja z udziałem przedstawicieli ponad 40 państw o konieczności wypracowania politycznego i dyplomatycznego rozwiązania sytuacji w cieśninie Ormuz. Na destabilizacji regionu korzysta Rosja – dlatego sankcje są dziś jeszcze bardziej potrzebne” – zaznaczył szef polskiego MSZ we wpisie na X.
Spotkanie na szczycie ws. cieśniny Ormuz
W spotkaniu nie uczestniczył Donald Trump. Do rozmów doszło po tym, jak prezydent USA stwierdził w orędziu, że odblokowanie cieśniny Ormuz jest zadaniem państw polegających na tym szlaku wodnym, a Stany Zjednoczone go „nie potrzebują”. Przypomnijmy, że cieśninę zablokował Iran w odwecie za amerykańsko-izraelskie uderzenia na ten kraj, które rozpoczęły się 28 lutego.
Dla Teheranu ta wąska droga wodna od lat była pewnego rodzaju „kartą przetargową”, a reżim groził blokadą cieśniny w odwecie za ewentualny atak. Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, przed wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie przez cieśninę przepływało około jednej piątej światowych dostaw ropy i skroplonego gazu ziemnego.
Globalna gospodarka „zakładnikiem Iranu”
Blokada cieśniny wywołała duży wzrost cen paliw na świecie, a Trump zaczął naciskać na sojuszników, domagając się pomocy i zdecydowanych działań. Kraje europejskie początkowo odrzuciły żądania Trumpa z obawy przed wciągnięciem w konflikt. Wpływ rosnących kosztów energii na gospodarkę światową skłoniły ich jednak do próby utworzenia koalicji, by sprawdzić, jak mogą bronić własnych interesów.
Brytyjska ministerka spraw zagranicznych, Yvette Cooper, która przewodniczyła wirtualnemu spotkaniu, stwierdziła, że „lekkomyślność” Iranu w blokowaniu szlaku wodnego „uderza w globalne bezpieczeństwo gospodarcze”.
– Widzieliśmy, jak Iran przejmuje międzynarodową trasę żeglugową, by trzymać globalną gospodarkę jako zakładnika – powiedziała Cooper, cytowana przez Agencję Reutera.
Minister spraw zagranicznych Włoch, Antonio Tajani, podczas konferencji wezwał do utworzenia „korytarza humanitarnego” w cieśninie Ormuz, pośrednictwem ONZ w celu zapewnienia niezakłóconego transportu nawozów. Według włoskich władz jest to niezbędne, by uniknąć nowego kryzysu żywnościowego, który w szczególności mógłby dotknąć kraje Afryki.
Wielka Brytania zapowiada spotkanie planistów wojskowych
Jak podali europejscy dyplomaci, tworzenie koalicji jest obecnie na wczesnym etapie. Na jej czele mają stanąć Wielka Brytania i Francja. Czwartkowe rozmowy miały koncentrować się na tym, które kraje deklarują swoją gotowość do działania. Tematem rozmów jest także kwestia zapewnienia bezpieczeństwa właścicielom statków tak, aby te mogły wznowić kursowanie w tym obszarze.
Rzecznik Sił Zbrojnych Francji, Guillaume Vernet, podkreślił jednak na konferencji prasowej, że proces tworzenia koalicji będzie wieloetapowy, a „nic nie może się stać, dopóki działania wojenne się nie uspokoją lub nie zakończą”. Vernet cytowany przez Reutersa stwierdził jednocześnie, że do gwarancji bezpieczeństwa dla statków „konieczna będzie koordynacja z Iranem”, co na razie „jest mało prawdopodobne”.
Wielka Brytania zapowiedziała, że w przyszłym tygodniu zorganizuje spotkanie planistów wojskowych. – Będziemy musieli zgromadzić wystarczającą liczbę jednostek i posiadać zdolności koordynacyjne w powietrzu, na morzu, a także możliwość wymiany informacji wywiadowczych – powiedział Vernet.
W czwartek resort ds. ropy Iraku poinformowało z kolei o rozpoczęciu eksportu ropy naftowej cysternami przez Syrię.
Wcześniej do obecnych wydarzeń na świecie odniósł się premier Donald Tusk. „Groźba rozpadu NATO, łagodzenie sankcji wobec Rosji, ogromny kryzys energetyczny w Europie, wstrzymanie pomocy dla Ukrainy i blokowanie pożyczki dla Kijowa przez Orbána – wszystko to wygląda jak wymarzony plan Putina” – napisał Tusk na X. Pisząc o ogromnym kryzysie energetycznym, szef polskiego rządu najpewniej odniósł się do blokady Ormuzu.
Czytaj też: Aleksander Kwaśniewski: Rosjanie są zaskoczeni. Nie sądzili, że Trump będzie aż tak użyteczny. Ja nie wierzę w spiski. Rosjanie Trumpem nie manipulują, oni jeszcze nie raz i nie dwa mogą się na nim sparzyć. Przeczytaj rozmowę Agnieszki Kublik na Wyborcza.pl
Redagowała Kamila Cieślik

