
Prezydent USA wygłosił w czwartek (2 kwietnia) nad ranem czasu polskiego orędzie do narodu, w którym odniósł się do postępów w wojnie na Bliskim Wschodzie. Ogłosił, że flota Iranu przestała istnieć, siły powietrzne zostały zniszczone, a większość przywódców reżimu nie żyje. – W ciągu dwóch-trzech tygodni będziemy uderzać w nich [w Iran] niezwykle mocno, sprawimy, że powrócą do epoki kamienia łupanego, gdzie jest ich miejsce – groził Trump. Wyraźnie zmęczony podkreślał, jak długotrwałe były inne konflikty z udziałem Stanów Zjednoczonych.
Poruszył także kwestię zablokowanej cieśniny Ormuz i wezwał sojuszników, aby sami ją przejęli. Zwrócił uwagę, że Amerykanie nie potrzebują ani gazu, ani ropy z Bliskiego Wschodu.
Więcej na temat przemówienia prezydenta w artykule: „Trump w orędziu: Iran powróci do epoki kamienia łupanego”.
– Nie sądzę, żeby choć jeden Amerykanin, który oglądał przemówienie (Trumpa), odniósł wrażenie, że istnieje jasny plan (prowadzenia wojny na Bliskim Wschodzie), jasny harmonogram działań, że jesteśmy bezpieczniejsi – powiedziała w rozmowie z BBC Melissa Toufanian, doradczyni byłego sekretarza stanu Antony’ego Blinkena. Jej zdaniem po tym wystąpieniu amerykańscy odbiorcy są prawdopodobnie „jeszcze bardziej zdezorientowani”.
„Recytował te same stwierdzenia”
Cytowany przez BBC Ivo Daalder, były przedstawiciel USA przy NATO, powiedział, że przemówienie prezydenta USA nie odpowiedziało na wiele istotnych pytań, w tym m.in. dlaczego Stany Zjednoczone nadal prowadzą działania militarne w Iranie, skoro Trump twierdzi, że irański potencjał nuklearny, marynarka wojenna i rakiety zostały zniszczone.
W opinii Sky News najważniejszym cytatem z przemówienia Trumpa było stwierdzenie, że w wojnie z Iranem „podstawowe cele Ameryki zbliżają się do realizacji”. Według brytyjskiej stacji Izrael prawdopodobnie nie zgodzi się z tym stwierdzeniem i uzna wymienione przez prezydenta USA cele wojenne „za całkowicie niekompletne”. „Izrael będzie uważał, że wojna musi trwać” – czytamy na stronie Sky News.
Stacja zwróciła jednak uwagę, że w orędziu do narodu Trump nie powtórzył groźby wyjścia USA z Sojuszu Północnoatlantyckiego. „Sojusznicy NATO mogą poczuć się nieco uspokojeni” – stwierdzono. Sky News zaznaczyła, że jedyne odwołanie do Sojuszu dotyczyło cieśniny Ormuz i uwagi Trumpa, że „kraje, które ją wykorzystują, muszą się nią zająć same”.
– Przemówienie Trumpa dało nam przedsmak tego, co już znaliśmy (…); w dużej mierze recytował te same stwierdzenia, które wcześniej wygłaszał – skomentował w rozmowie ze Sky News zastępca redaktora naczelnego amerykańskiego portalu The Hill, Niall Stanage.
Podkreślił, że „widoczna niezdolność Trumpa do przedstawienia jasnego uzasadnienia”, dotyczącego udziału Stanów Zjednoczonych w wojnie z Iranem, jest dla prezydenta kwestią problematyczną. Zdaniem Stanage’a rosnące ceny paliwa, które są efektem tej wojny, są dla Trumpa „punktem nacisku” w kontekście jego popularności wśród wyborców. Jak zaznaczył, prezydent USA nie będzie w stanie „długo wytrzymywać tej presji”.
Dziennik „Guardian” zauważył, że Donald Trump ogłosił trwającą ponad miesiąc wojnę w Iranie sukcesem, argumentując, że konflikt zbliża się do końca. Jednocześnie – jak podkreśla gazeta – ” (wojna) wywołała gospodarcze zawirowania na całym świecie, może doprowadzić do rozpadu NATO i obniżyła notowania prezydenta wśród jego wyborców”. „W piątym tygodniu wojny kluczowe cele USA pozostają wciąż niejasne” – stwierdziła brytyjska gazeta i podkreśliła, że „tysiące amerykańskich żołnierzy nadal stacjonują w regionie (Bliskiego Wschodu), co stwarza możliwość przeprowadzenia szerszej kampanii lądowej po tygodniach nalotów na Iran”.
Czytaj także: Bilans wojny USA z Iranem: ajatollahowie sprzedają więcej ropy za dużo wyższą cenę, mają więcej uranu, niż mieli i pracują nad napędem do międzykontynentalnych rakiet balistycznych, jakich dotąd nie mieli. A to początek listy – pisze Mariusz Zawadzki na Wyborcza.pl.
CNN: Spóźniona reklama konfliktu
Według CNN, choć zapowiadano, że podczas orędzia padną „ważne informacje” na temat wojny w Iranie, przemówienie „okazało się raczej spóźnioną reklamą” konfliktu. Portal stacji zauważył, że w trwającej blisko 20 minut wypowiedzi Trump „nie odpowiedział na najważniejsze pytanie nurtujące wielu amerykańskich wyborców: kiedy dokładnie skończy się wojna?”.
„Prezydent nie sprecyzował też, jaki jest jej konkretny cel, w tym, czy planuje wysłać wojska lądowe w celu przejęcia wzbogaconego uranu od Iranu, czy też ograniczyć zdolność Iranu do kontrolowania kluczowej cieśniny Ormuz” – napisano w komentarzu CNN.
W opinii dziennika „Washington Post” orędzie Trumpa było próbą „obrony działań prezydenta i bezpośrednim błaganiem skierowanym do narodu amerykańskiego, w chwili, gdy Biały Dom próbuje powstrzymać skutki konfliktu, który doprowadził do gwałtownego wzrostu cen paliw i pogorszenia nastrojów Amerykanów na sześć miesięcy przed wyborami uzupełniającymi” w USA.
Redakcja zwróciła także uwagę, że choć Trump przypomniał o „trwających” rozmowach z Iranem, to nie wspomniał o liście 15 żądań skierowanych do Teheranu, za pośrednictwem rządu Pakistanu, ani o propozycji zawieszenia broni, złożonej przez prezydenta Iranu Masuda Pezeszkiana. Irański rząd już wcześniej zaprzeczył, jakoby taka oferta miała wpłynąć i przedstawił własne żądania, obejmujące kontrole nad cieśniną Ormuz oraz reparacje wojenne za zniszczenia spowodowane nalotami wojsk USA i Izraela.
„New York Times” napisał, że Trump „nie przedstawił żadnej jasnej drogi do zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie, a jedynie zobowiązał się do bombardowania Iranu przez kolejne dwa lub trzy tygodnie. „Trump nie wygłosił w przemówieniu żadnych odkrywczych deklaracji. Zamiast tego określił akcję militarną przeciwko Iranowi jako miażdżący sukces i pozornie zaapelował do zaniepokojonych Amerykanów, którzy martwią się kosztami wojny i niepewnym terminem jej zakończenia, aby zachowali dystans” – zwróciła uwagę amerykańska gazeta.
W opinii „New York Times” zaskakujące jest, że „Trump ledwo wspomniał o ekonomicznych konsekwencjach wojny, podczas gdy Amerykanie w całym kraju nadal odczuwają skutki wysokich cen benzyny”. Dziennik przewiduje, że orędzie prezydenta „z pewnością rozczaruje niektórych Republikanów, a także inwestorów, którzy liczyli, że prezydent ogłosi, jak planuje zakończyć wojnę”.
Demokraci grzmią: Działania zostaną uznane za jedną z największych pomyłek
Były ambasador USA przy NATO Ivo Daalder ocenił, że orędzie nie przyniosło odpowiedzi na kluczowe pytania, w tym na to, dlaczego Stany Zjednoczone nie zaprzestają działań wojskowych w Iranie, skoro – jak twierdzi Trump – irański potencjał jądrowy, marynarka wojenna i arsenał rakietowy zostały zniszczone.
– Działania Donalda Trumpa w Iranie zostaną uznane za jedną z największych politycznych pomyłek w historii naszego kraju – stwierdził amerykański senator z ramienia Demokratów Chuck Schumer. Jak dodał, Trump „nie potrafi jasno określić celów, zraża sojuszników i ignoruje codzienne problemy, z jakimi borykają się Amerykanie”.
Zdaniem senatora Partii Demokratycznej Chrisa Van Hollena Trump „jak zawsze” skłamał. – Ponad dwa tygodnie temu powiedział: „wygraliśmy”. Jeśli tak, to dlaczego wciąż tam jesteśmy [w Iranie]? Co dalej? Jedyne, na co możemy liczyć, to kolejne kłamstwa Trumpa. Ten człowiek z urojeniami stanowi zagrożenie dla naszego kraju i świata – stwierdził.
Kongresmenka Partii Demokratycznej Yassamin Ansari udostępniła fragment orędzia, w którym Trump mówi o „sprowadzeniu Iranu do epoki kamienia łupanego, gdzie jest jego miejsce”. „On mówi o kraju liczącym 90 milionów mieszkańców. To podłe, przerażające i złowrogie” – napisała polityczka.
„Niezwykle przekonujące argumenty”
Odmienne zdanie mają republikanie. Senator Lindsey Graham w rozmowie z Fox News stwierdził, że Trump „nakreślił cele, które z czasem zniszczyłyby zdolność tego reżimu [irańskiego] do przetrwania”. Jak dodał, władze w Teheranie mają do wyboru zawarcie porozumienia lub kolejne bombardowania. – Jeśli nie zgodzicie się na tę umowę, zniszczymy wszystko, czego potrzebujecie, aby się podnieść. To był przełomowy moment tej kampanii – podkreślił.
– Dzisiaj wieczorem prezydent Trump przedstawił narodowi niezwykle przekonujące argumenty za operacją „Epic Fury” – mówił lider większości w Izbie Reprezentantów Steve Scalise. – Długa historia terroru i mordowania Amerykanów przez irański reżim pokazuje, dlaczego konieczne było powstrzymanie ich przed zdobyciem broni jądrowej – dodał.

