
W skrócie
-
Peter Magyar zapowiedział wizytę w Polsce na początku maja i planuje odbudować relacje polsko-węgierskie.
-
Magyar otrzymał gratulacje od Donalda Tuska, który wyraził radość z powodu zmiany polityki Węgier.
-
Magyar stwierdził, że Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski nie powinni kupować mebli w IKEI, bo długo nie zostaną na Węgrzech, oraz że powinni stanąć przed polskim wymiarem sprawiedliwości i zostaną poddani ekstradycji.
Przyszły premier Węgier Peter Magyar zapowiedział, że jedną z jego pierwszych zagranicznych wizyt będzie podróż do Warszawy. – Planuję odwiedzić Warszawę na początku maja – powiedział podczas konferencji prasowej w Budapeszcie.
Magyar odwiedzi Polskę. Zapowiada odbudowę „tysiącletniej przyjaźni”
Polityk już w trakcie kampanii zapowiadał, że jako premier w pierwszą podróż uda się do Polski, by odbudować – jak mówił „tysiącletnią przyjaźń polsko-węgierską„. W dalszej kolejności planuje wizyty w Wiednia i Brukseli.
Magyar odniósł się także do relacji z Polską. Jak zaznaczył, w niedzielę rozmawiał telefonicznie z Donaldem Tuskiem, który pogratulował mu zwycięstwa. – Wyraził radość, że Węgry nie będą już kukiełką Rosji, ale wrócą do Europy – relacjonował.
Dodał, że chciałby odwiedzić w maju także Gdańsk i inne polskie miasta. Podkreślił, że jednym z jego celów będzie odbudowa relacji polsko-węgierskich, które jego zdaniem zostały w dużej mierze zniszczone przez rządy Orbána.
Sprawa Ziobry i Romanowskiego. Polityków PiS czeka ekstradycja
Lider Tiszy skomentował również sprawę Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy przebywają na Węgrzech. – Nie powinni iść do IKEI i kupować mebli, bo długo tu nie zostaną – stwierdził.
Podkreślił, że Węgry nie będą „miejscem schronienia międzynarodowych przestępców”. – Mogę tylko zasugerować panom Ziobrze i Romanowskiemu, że powinni wrócić do domu i stanąć przed wymiarem sprawiedliwości – powiedział.
– Zbigniew Ziobro był ministrem sprawiedliwości, więc musi znać polski system sądowy. Powinien oczyścić swoje nazwisko z tych oskarżeń. No chyba że już wyjechali, ale jeżeli nie wyjechali, to zostaną poddani ekstradycji – dodał.

