
-
Sąd Najwyższy odrzucił kasację prokuratury w sprawie zabójstwa studentki Katarzyny Z., przez co uniewinnienie Roberta J. stało się ostateczne i prawomocne.
-
Droga sądowa trwała od lat 90., a ostateczna decyzja Sądu Najwyższego nastąpiła po tym, gdy sąd apelacyjny uniewinnił Roberta J. po zakwestionowaniu wcześniejszego wyroku sądu pierwszej instancji.
-
Wątpliwości budziły kluczowe dowody, a sąd uniewinnił oskarżonego, gdyż dowody nie pozwalały na pewne przypisanie mu winy, a sprawca zbrodni nadal pozostaje nieznany.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Informację o decyzji Sądu Najwyższego przekazała Polska Agencja Prasowa. Oddalenie kasacji kończy wieloletni spór sądowy dotyczący odpowiedzialności Roberta Janczewskiego za śmierć Katarzyny Z., której zabójstwo od lat budzi ogromne zainteresowanie opinii publicznej.
Przypomnijmy, że sprawa mężczyzny ma swój początek jeszcze w latach 90. i jest związana z zabójstwem Katarzyny Z. W 1999 roku z Wisły została wyłowiona ludzka skóra. Badania DNA wykazały, że zamordowana to 23-letnia studentka religioznawstwa Katarzyna Z. Kobieta zaginęła rok wcześniej.
Sprawa „Skóry”. Kasacja prokuratury nie przekonała Sądu Najwyższego
Prokuratura Krajowa zdecydowała się na wniesienie kasacji po wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z października 2024 roku. Wówczas sąd drugiej instancji uniewinnił Roberta J., uchylając wcześniejsze orzeczenie sądu pierwszej instancji.
Przypomnijmy, że we wrześniu 2022 roku sąd okręgowy uznał mężczyznę za winnego zarzucanych mu czynów. Rozstrzygnięcie to zostało jednak zakwestionowane przez sąd apelacyjny, który po ponownej analizie materiału dowodowego zdecydował o uniewinnieniu oskarżonego.
W trakcie postępowania odwoławczego obrona konsekwentnie kwestionowała ustalenia śledczych oraz wcześniejsze rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji. Prawnicy reprezentujący Roberta J. podnosili zarzuty dotyczące sposobu prowadzenia śledztwa.
Według obrony w postępowaniu miały wystąpić błędy proceduralne, a działania organów ścigania nie spełniały wymogu pełnego obiektywizmu. Adwokaci argumentowali również, że zgromadzone dowody nie pozwalają na przypisanie ich klientowi odpowiedzialności za zbrodnię.
Wyrok ws. „Skóry”. Ostateczna decyzja Sądu Najwyższego
Śledczy z Małopolskiego Wydziału Prokuratury Krajowej do końca podtrzymywali stanowisko o winie Roberta J. Wskazywali przy tym na obszerny materiał dowodowy zgromadzony w toku postępowania.
Sąd Najwyższy nie podzielił argumentacji przedstawionej przez prokuraturę w kasacji i utrzymał w mocy wyrok uniewinniający wydany przez Sąd Apelacyjny w Krakowie.
Oznacza to, że mężczyzna został ostatecznie oczyszczony z zarzutów zabójstwa Katarzyny Z. i zbezczeszczenia jej zwłok. Jednocześnie zakończenie postępowania nie przyniosło odpowiedzi na pytanie, kto odpowiada za brutalną zbrodnię z lat 90. Sprawca pozostaje nieznany.
Uniewinnienie Roberta J. Co dokładnie zaważyło na sprawie?
Przypomnijmy, że wyrok uniewinniający w sądzie apelacyjnym odbił się głośnym echem i wywołał spore kontrowersje. Co zaważyło na takiej decyzji sądu?
Pierwszą wątpliwość wzbudziły zeznania kobiety, która wspominała, że jako siedmiolatka miała widzieć Roberta J. z zamordowaną. Zdaniem obrony doszło do przeinaczenia i opowieści „pod tezę”.
W mowie końcowej adwokat oskarżonego podważał także inne wskazane przez prokuraturę dowody, w tym opinię morfologiczną dotyczącą włosa znalezionego w mieszkaniu oskarżonego, który połączono z Katarzyną Z. Był to najmocniejszy dowód w całej sprawie. – Istnieją wątpliwości co do tego, czy włosy należały, czy nie należały do pokrzywdzonej, czy pokrzywdzona była w ogóle w mieszkaniu oskarżonego – precyzował wówczas sędzia.
– Wyrok uniewinniający nie oznacza, że sąd jest absolutnie przekonany, że oskarżony nie popełnił tej zbrodni, którą mu zarzucono. Wyrok uniewinniający w tej sprawie zapadł, bo musiał taki zapaść wedle reguł prawa procesowego, ponieważ sąd nie jest również absolutnie przekonany, że oskarżonemu została wina udowodniona, że możemy w sposób absolutnie pewny przyjąć, że oskarżony dokonał zabójstwa pokrzywdzonej – brzmiało uzasadnienie.

