Sprzeczka w Sejmie. Czarzasty powtórzył słowa Błaszczaka i zyskał na czasie – Wprost


W piątek 15 maja Sejm głosował nad wyborem sędziów do KRS, wybierając 15 nowych członków tego organu. Zanim jednak do tego doszło, nastąpiło małe zamieszanie. Część posłów z opóźnieniem wracała z przerwy. Marszałek Czarzasty dojrzał ich w korytarzu i postanowił zaczekać.

Czarzasty grał na czas. Przytoczył słowa Błaszczaka


Obecni na sali parlamentarzyści wykazywali jednak pewne zniecierpliwienie. – Idą. Biegną – zapewniał ich marszałek Sejmu. – Proszę państwa, widzę posłów, którzy wracają na salę. Są ze wszystkich klubów – zapewniał Włodzimierz Czarzasty. Kiedy odpowiedział mu szum niezadowolonych głosów z sali, postanowił zająć posłów krótką opowieścią.


– Ja wam coś powiem, czekając na posłów. Rozmawiałem na temat państwa wypowiedzi z waszym szefem, panem posłem Błaszczakiem. Powiedział mi: „Niech pan posłucha. Nie przejmuj się nimi. Rób swoje. W ogóle nie ma problemu. Nie bierz tego pod uwagę”. Robię to, co mi wasz szef kazał. Jeżeli dobrze go zrozumiałem – mówił Czarzasty.

Błaszczak do Czarzastego: Pan jest z poprzedniej epoki


Odpowiedziały mu śmiechy z sali. Do stanowiska marszałka podszedł sam Mariusz Błaszczak i przemówił bezpośrednio do Czarzastego. – Panie marszałku. Jak zwykle źle pan zrozumiał. Pan jest z poprzedniej epoki po prostu. Z komuny – stwierdził, co wywołało entuzjazm i brawa z prawej strony sali plenarnej.


– Dzięki tej miłej dyskusji, panie przewodniczący, wszyscy posłowie wrócili – podsumował zadowolony z obrotu spraw Czarzasty i przeszedł do głosowania. Jak się okazało, kandydatury 15 nowych sędziów poparło 258 posłów. Przeciwko było 18, a od głosu wstrzymało się 5. Politycy PiS zbojkotowali tę część obrad, dlatego potrzebna większość 3/5 wynosiła tutaj 155 głosów.

Udział
Exit mobile version